reklama

Kto po in vitro?

reklama
@MASZKA1988 bardzo, bardzo mi przykro. Ale dobrze rozumiem? Masz po kogo wracać?
Niby mam, ale mialam juz transfer 5 zarodków i nie dało to ciąży. Problem jest głębszy, a ja nie wiem komu i w co wierzyć. Bylam u wielu lekarzy i każdy ma inną koncepcje leczenia niepłodności. Jedyni stawiają na zdrowe zarodki i tym wszystko tłumacza, inni na immunologie. Wydaliśmy już 60 tys. zl i trochę musimy wybierać, które badania mamy robic. Nie wspomnę juz o tym, że mimo, że jestem twarda, to dochodzę juz chyba do swojej psychicznej ściany i powoli tracę nadzieję.
 
Niby mam, ale mialam juz transfer 5 zarodków i nie dało to ciąży. Problem jest głębszy, a ja nie wiem komu i w co wierzyć. Bylam u wielu lekarzy i każdy ma inną koncepcje leczenia niepłodności. Jedyni stawiają na zdrowe zarodki i tym wszystko tłumacza, inni na immunologie. Wydaliśmy już 60 tys. zl i trochę musimy wybierać, które badania mamy robic. Nie wspomnę juz o tym, że mimo, że jestem twarda, to dochodzę juz chyba do swojej psychicznej ściany i powoli tracę nadzieję.
To nie wiem, co odpowiedzieć.... Bladego pojęcia nie wiem. Ściskam Cię bardzo, bardzo mocno (ja nie mam jeszcze wyników).
 
Niby mam, ale mialam juz transfer 5 zarodków i nie dało to ciąży. Problem jest głębszy, a ja nie wiem komu i w co wierzyć. Bylam u wielu lekarzy i każdy ma inną koncepcje leczenia niepłodności. Jedyni stawiają na zdrowe zarodki i tym wszystko tłumacza, inni na immunologie. Wydaliśmy już 60 tys. zl i trochę musimy wybierać, które badania mamy robic. Nie wspomnę juz o tym, że mimo, że jestem twarda, to dochodzę juz chyba do swojej psychicznej ściany i powoli tracę nadzieję.
Robiliście Kiry? Receptywność?
 
Niby mam, ale mialam juz transfer 5 zarodków i nie dało to ciąży. Problem jest głębszy, a ja nie wiem komu i w co wierzyć. Bylam u wielu lekarzy i każdy ma inną koncepcje leczenia niepłodności. Jedyni stawiają na zdrowe zarodki i tym wszystko tłumacza, inni na immunologie. Wydaliśmy już 60 tys. zl i trochę musimy wybierać, które badania mamy robic. Nie wspomnę juz o tym, że mimo, że jestem twarda, to dochodzę juz chyba do swojej psychicznej ściany i powoli tracę nadzieję.
Rozumiem Ciebie doskonale, tez czasem nie mam siły, ale walcze , bo co mi więcej zostało , gdyby nie teraz moja interwencja to nie zaproponowaliby żadnych dodatkowych badań tylko szliby w kolejny transfer ehhhh... Co kochana badałaś do tej pory, tak będzie chyba Nam szybciej doradzić Ci coś więcej;****
 
reklama
Niby mam, ale mialam juz transfer 5 zarodków i nie dało to ciąży. Problem jest głębszy, a ja nie wiem komu i w co wierzyć. Bylam u wielu lekarzy i każdy ma inną koncepcje leczenia niepłodności. Jedyni stawiają na zdrowe zarodki i tym wszystko tłumacza, inni na immunologie. Wydaliśmy już 60 tys. zl i trochę musimy wybierać, które badania mamy robic. Nie wspomnę juz o tym, że mimo, że jestem twarda, to dochodzę juz chyba do swojej psychicznej ściany i powoli tracę nadzieję.
Zobacz my mieliśmy przebadanego zarodka dobrej klasy i transfer się nie udał a lekarz i tak przebąkiwał że są czasem wady spontaniczne które w tym badaniu nie wyjdą. Wiec nawet przebadane zarodki nie oznaczają że nie ma wątpliwości i wie się że trzeba szukać gdzie indziej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry