reklama

Kto po in vitro?

U mnie również lekarz zadecydował o transferze 3-dniowego zarodka. Dziś mój 6 dpt, z betą chyba poczekam do poniedziałku / ewentualnie może skuszę się w sobotę. Nie ma się co gorączkować, co ma być to będzie. Podchodzę do tego z (dziwnym jak na mnie) spokojem. Jedyne co to strasznie chce mi się spać, mogłabym spać całe dnie i noce. Mam tak od niedzieli, którą przespałam całą, wstawałam tylko jeść. Mąż wyczytał, że może to być skutek uboczny zażywania progesteronu. Dodatkowo mam bóle podbrzusza, raz lekkie, raz mocniejsze, raz nie czuć wcale - taka sinusoida :D Staram się siebie oszczędzać (to nie trudne, gdy ciągle spię :D ), chodzę na długie spacerki z pieskiem, przytulam się z nią i bawię i nie myślę o tej całej sytuacji. Będzie co ma być, już teraz nic więcej nie mogę zrobić :)
 
reklama
Dzięki Aa odpowiedz ? Bolą te zastrzyki? Robią siniaki?
Wszystko zalezy jak trafisz w skore. Jak trafiam w zrost to boli, tak to nie. Przynajmniej mnie. Ja robie ok odleglosc dloni od pepka w lewo lub w prawo. Na zmiane. Chwytam fald skory i zdecydowanym ruchem wbijam. Wstrzykuje cala zawartosc razem z tym bablem powietrza. On jest po to, zeby nie zrobil sie siniak. Ja moze przez cala ciaze mialam z 4 siniaki.
 
Wszystko zalezy jak trafisz w skore. Jak trafiam w zrost to boli, tak to nie. Przynajmniej mnie. Ja robie ok odleglosc dloni od pepka w lewo lub w prawo. Na zmiane. Chwytam fald skory i zdecydowanym ruchem wbijam. Wstrzykuje cala zawartosc razem z tym bablem powietrza. On jest po to, zeby nie zrobil sie siniak. Ja moze przez cala ciaze mialam z 4 siniaki.
Robicie dokładnie po lewej i prawej czy trochę poniżej? Ja wbijam poniżej, tam gdzie wbijałam zastrzyki podczas stymulacji. Mam nadzieję że też dobrze. Można też zupełnie na wysokości pępka?
 
a jaki zarodek wybrać 3 dniowy czy 5 dniowy ?
Myślałam ze taka decyzje powinien podejmować lekarz , ja kompletnie nie wiem który będzie lepszy 😞
U nas decyzję podejmują lekarze, właściwie nigdy nie podają zarodków przed 5. dniem.
W sumie tak jest chyba łatwiej, bo trudno jest laikowi decydować o takich kwestiach, to trochę przerzucanie odpowiedzialności...
Ja myślę, że i tak wybrałabym pięciodniowy. Z jednej strony wiadomo, że im wcześniej w ciele, tym lepiej. Z drugiej jednak, wiele z tych trzydniowych może nie dotrwać do 5. dnia, więc wolałabym o tym wiedzieć... Zresztą miałam też pięciodniowy, który nie przetrwał do 6. dnia, więc to też skomplikowane...
 
Robicie dokładnie po lewej i prawej czy trochę poniżej? Ja wbijam poniżej, tam gdzie wbijałam zastrzyki podczas stymulacji. Mam nadzieję że też dobrze. Można też zupełnie na wysokości pępka?
Mozna tez ponizej lub powyżej. Ja akurat chwytam na wysokosci pepka tak w odległości dloni od pepka. Mi tak wygodniej. Jakos tu mam jakis faldek skory co latwo zlapac ;)
W ogole w szpitalu dawali mi w reke ten zastrzyk. Wiele osob tez w udo sobie go daje.
 
U nas decyzję podejmują lekarze, właściwie nigdy nie podają zarodków przed 5. dniem.
W sumie tak jest chyba łatwiej, bo trudno jest laikowi decydować o takich kwestiach, to trochę przerzucanie odpowiedzialności...
Ja myślę, że i tak wybrałabym pięciodniowy. Z jednej strony wiadomo, że im wcześniej w ciele, tym lepiej. Z drugiej jednak, wiele z tych trzydniowych może nie dotrwać do 5. dnia, więc wolałabym o tym wiedzieć... Zresztą miałam też pięciodniowy, który nie przetrwał do 6. dnia, więc to też skomplikowane...
U nas tez wybiera lekarz. Moj twierdzil, ze jesli jest czynnik meski to lepiej zaczekac do 5 dnia bo po 3 dniu "wchodzi" czynnik meski.
Jakbym miala sama wybierac to tez bym 5-dniowego wybrala.
 
U nas decyzję podejmują lekarze, właściwie nigdy nie podają zarodków przed 5. dniem.
W sumie tak jest chyba łatwiej, bo trudno jest laikowi decydować o takich kwestiach, to trochę przerzucanie odpowiedzialności...
Ja myślę, że i tak wybrałabym pięciodniowy. Z jednej strony wiadomo, że im wcześniej w ciele, tym lepiej. Z drugiej jednak, wiele z tych trzydniowych może nie dotrwać do 5. dnia, więc wolałabym o tym wiedzieć... Zresztą miałam też pięciodniowy, który nie przetrwał do 6. dnia, więc to też skomplikowane...
U nas lekarz od razu powiedział że czekamy do 5 doby
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry