reklama

Kto po in vitro?

reklama
Patrzę ze swojej perspektywy dlatego "ja uważam" i "ja myślę", zwłaszcza na forum, wydaje mi się całkowicie normalna ;)
Widziałam tu kilka sytuacji gdzie dziewczyny które pisały coś negatywnego były krytykowane za wprowadzanie negatywnej atmosfery zamiast stałego optymizmu.
Ja niestety należę, tak jak już pisałam, do panikar, ale faktycznie nie będę już pytać żeby nie wywoływać niepokojów, uwierzę wam na słowo że przesadzam ;)

Dziękuję wam bardzo za wszystkie odpowiedzialności 🌻🌻
Nikt nie był krytykowany za negatywne nastawienie to jest zrozumiałe ze ciężko jest się cieszyć i skakać z radości po wielu stratach i smutnych przeżyciach - zwrócona była tylko uwaga ze warto wierzyć i mieć nadzieje … nikt od nikogo nie oczekuje ze będzie tryskał energia i robił kupę na różowo ale dobrze jest się wspierac , dodawać sił , nadzieji i wiary a nie dołowania ☺️ to tak na zakończenie tamtego tematu który był zakończony ale go wywlekłas 😉

Nikt nie zabrania nikomu pytać, doradzać się itd … po to tu jest każda z nas …☺️
Warto jednak zachować zdrowy rozsądek , żyć i cieszyć się z cudu jaki sobie wywalczyliscie 😉 tyle 😉
 
Dziś powtórzyłam test ! Teraz już widzę dwie kreski w sodę idę ba betę to moje 3 pełne podejście do in vitro
 

Załączniki

  • image.jpg
    image.jpg
    1,6 MB · Wyświetleń: 104
Hej dziewczyny. Miesiąc temu pojawiłam się pierwszy raz na forum. Wtedy byłam po świeżym transferze, ale pojawiło się krwawienie dobry tydzień później. Zakończyło się miesiączką.
Mój lekarz nie chciał zwlekać i 5 dni po owulacji wysłał mnie na kriotransfer.
Oto nasz rezultat 🥰 Jesteśmy przeszczęśliwi 🥹😭❤️
We wtorek mam wizytę u ginekologa 🥰
Gratuluję i trzymam kciuki!
I bardzo zazdroszczę, bardzo. W swoim życiu zrobiłam z milion takich testów i nigdy nie zobaczyłam drugiej kreski.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry