reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny w związku z tym, że oddawałam moje komórki do adopcji zrobili jakieś badania. W załączniku wynik jednego z nich, na inne wyniki jeszcze trzeba poczekać. Nie wiem co to za badanie i w jakim celu bo nikt mi tego nie tłumaczył...

Jeśli, któraś zna się w temacie proszę o interpretację 😀
To wynik kariotypu (czyli Twój zestaw chromosomów), tak jak w opisie - prawidłowy.
 
reklama
Cześć dziewczyny, jestem tu nowa i zaciekawieniem czytam wasze historie. O niepłodności męża dowiedzieliśmy się miesiąc temu, jestem w trakcie stymulacji, prawdopodobnie w sobotę punkcją. Doradźcie jak mogę się przygotować, jak wy się przygotowywaliście, wszystkie rady będą dla mnie bezcenne
 
@Maszkaa , @paulina.k123 jak się czujecie mamuśki ?? Mocno trzymam ✊✊✊ za was ❤️ kiedy testujecie??

Dziękuję, że pytasz :) czuję się dobrze, jedynie co mi dokucza to to, że po progesteronie mi nie dobrze. Czasem mnie cos zakłuje w macicy ale to chyba normalne. Po poprzednim transferze miałam dość silne skurcze, dlatego teraz biorę Nospę juz nawet lekko zapobiegawczo :) ale nastawienie mam dobre. Mam nadzieje, ze nie bedzie mnie to opuszczało. Chyba zrobię betę za tydzień w poniedziałek. Nie spieszy mi się bo się trochę boję 🥴
 
Dziewczyny w związku z tym, że oddawałam moje komórki do adopcji zrobili jakieś badania. W załączniku wynik jednego z nich, na inne wyniki jeszcze trzeba poczekać. Nie wiem co to za badanie i w jakim celu bo nikt mi tego nie tłumaczył...

Jeśli, któraś zna się w temacie proszę o interpretację 😀
A robili wam ?? Krew ?? Czy zarodki ?
Bo to badanie karaiotypu. W skrócie sprawdzali chromosomy. Czy nie ma żadnych transakcji itp.
Chyba jak się oddaje te zarodki to robia to badanie , żeby nie oddawać innym parą zarodków od par obciążonych genetycznymi chorobami.
 
Mnie piersi bolały bardzo przy nieudanym transferze, także teraz sie chyba ciesze, że nie bolą, bo bym się martwiła. Na tym etapie wszystko może być jako objaw, że się udało jak i że się nie udało. Tylko badanie krwi prawdę powie...
 
Cześć dziewczyny, jestem tu nowa i zaciekawieniem czytam wasze historie. O niepłodności męża dowiedzieliśmy się miesiąc temu, jestem w trakcie stymulacji, prawdopodobnie w sobotę punkcją. Doradźcie jak mogę się przygotować, jak wy się przygotowywaliście, wszystkie rady będą dla mnie bezcenne
Do punkcji nie trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać . Dzień wcześniej dieta lekko strawne i na zabieg przychodzi się na czczo.
Weź jakąś długa koszulę i kapcie . Na wszelki wypadek wkładki. Za pierwszym razem miałam trochę krwi po zabiegu.
A na potem.kanapke, wodę i oczywiście coś słodkiego;), po dwóch godzinach pielęgniarki pozwolą coś zjeść;)
 
reklama
Szczerze jak usłyszałam ze mam 6 pięknych zarodków na 6 zapłodnionych przeraziłam się … mówię do mojego ze kurde poniosło nas trochę z tymi zarodkami … pierwszy transfer dał ciąże … dzidziuś kilka miesięcy po urodzeniu zmarł . Kolejny transfer teoretycznie udany … a praktycznie puste jajo płodowe …
Zostały nam 4 mroziaczki … teraz nie jestem przerażona ze jest ich wiele … teraz to ja się modlę żeby z tej ekipy chociaż jeden dzidziuś został ze mną na ziemi …

Z tego co pamietam to masz malutkiego dzidziusia 🥰 to był twój ostatni zarodek ? Będziesz podchodzić do kolejnej procedury ? Czy zostajesz przy jednej księżniczce ?

Niestety in vitro to wielka niewiadoma …
Nic tu nie ma oczywistego , przesądzonego czy "sprawiedliwego"
Jejku nie wiedziałam że u ciebie Taka tragedia się wydarzyła... Co się stało maluszkowi? Podziwiam, że dajesz radę funkcjonować... Ja bym nie przeżyła takiej straty...
Ja najpierw się popłakałam chyba, czemu tylko 5 zarodków. Po pierwszej udanej procedurze myślałam, że więcej jak trójki dzieci to ja nie bardzo. Teraz oczywiście marzę, aby dwojka była...

Tak, mamy 14 msc Lilę ❤️

Mamy jeszcze trzy zarodki. Gdybym odpisała Ci od razu, to napisałabym, że na razie robimy przerwę, bo będę musiała już wrócić do pracy. Jednakże zmieniliśmy plany i wracamy do gry 🤷
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry