lulin
Aktywna w BB
Od ostatniej porażki nie odzywalam sie na forum. Chciałam podejść do kolejnego crio z większym dystansem. Niestety i tym razem sie nie udało 
Bardzo to przeżyłam bo z 7 zamrozonych maluchów 4 nie przetrwały a 3 nie chciały ze mną zostać. Generalnie strasznie to psychicznie znoszę :-(
I szykujemy sie do kolejnego podejścia. Niecierpliwie sie i boje jednocześnie. Boje sie ze wyczerpalismy już limit szczęścia i wiecej w ciąży nie będę...
Postanowiliśmy spróbować jeszcze raz a potem złożyć papiery o adopcję. Moze taka droga jest nam pisana.
Myslimy o zmianie kliniki, moze embriologow maja lepszych, moze lepsze procedury. Przy niepowodzeniu pojawia sie mnóstwo wątpliwości, jeszcze 3m-ce temu polecilabym ta klinike każdemu
.

Bardzo to przeżyłam bo z 7 zamrozonych maluchów 4 nie przetrwały a 3 nie chciały ze mną zostać. Generalnie strasznie to psychicznie znoszę :-(
I szykujemy sie do kolejnego podejścia. Niecierpliwie sie i boje jednocześnie. Boje sie ze wyczerpalismy już limit szczęścia i wiecej w ciąży nie będę...
Postanowiliśmy spróbować jeszcze raz a potem złożyć papiery o adopcję. Moze taka droga jest nam pisana.
Myslimy o zmianie kliniki, moze embriologow maja lepszych, moze lepsze procedury. Przy niepowodzeniu pojawia sie mnóstwo wątpliwości, jeszcze 3m-ce temu polecilabym ta klinike każdemu
.