reklama

Kto po in vitro?

gotadora mam nadzieję,że się wchłoną szybciutko...ale grunt ,że nie mają wpływu na Maluszki, a imionka śliczne wybraliście...dużo zdrowia i wytrwałości Kochana ....pewnie upały nieźle dają Ci w kość
 
reklama
Asia_77 DZIĘKI !! Pewnie gdybym się dodzwoniła do lekarza i powiedziała że zaraz poronię to bym się skompromitowała...A to kiedy one się zaczną zagnieżdżać Asia, Jezu ale ja jestem niedoinformowana...powinnam się chyba wstydzić..Ale punkcja była w piątek, to może jeszcze boleć? Ależ ja się przestraszyłam...
 
1dpt ( 1 dzien po transferze) .. Embrion sie dzieli
2dpt .. Embrion staje sie blastocysta
3dpt .. Blastocysta wychodzi z otoczki
4dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiac sie w sciany endometrium
5dpt.. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna "zakopywac" sie w endometrium
6dpt. Proces implantacji jest kontynuawny gdy and zarodek wnika glebiej w endometrium
7dpt.. Zarodekjest juz zaimplantowana
8dpt...Zaczyna byc produkowane HCG

to przy 2-3 dniowych zarodkach
a brzuch może Cię jeszcze boleć , gdyby jednak się nasilał dzwoń do lekarza
 
Byłam odwiedzić "ciężaróweczki po invitro" Tam też dziewczyny mają kalendarz, tyle że porodu. Ale fajnie byłoby się w nim znaleźć:-) Różyczka urodziła wczoraj dwóch chłopaczków
 
Zrobiłam sobie kawę zbożową. Boże, zapomniałam jak bardzo ją uwielbiam.... Ale ile wspomnień się z nią wiąże... Wakacje spędzane na wsi, na totalnej wsi, bez szosy, samochodów, a nawet sąsiadów. Tylko ja i przyroda po horyzont. No i kawa zbożowa z mlekiem, którą obowiązkowo popijało się podwieczorek zrobiony przez babcię. Bezcenne wspomnienia... Ale się rozmarzyłam :tak:
 
Zula to ja wspomniałam dr że chcę scratching o ile nie ma przeciwwskazań. A on się zgodził, a jak rozpisywał mi protokól na jednej z wizyt to powiedział "a to pani chce scratching? ":eek: W piątek myślę że będzie już wynik, ale nie był robiony w fazie lutealnej więc poszło na marne 500 zł. Wiesz że Gyn dostal dofinansowanie z rządówki?
 
Witam wszystkich po mojej przerwie kolejnej :zawstydzona/y: od internetu.

Wreszcie wyzdrowiałam. Przeziębienie i zapalenie krtani rozłożyły mnie na łopatki, ale już wreszcie wróciłam do żywych ;-)

A propo przez dietę cukrzycową schudłam już ponad 2 kg. Ja już nie chcę chudnąć !

A odnośnie mojej dalszej walki, to endokrynolog stwierdził, że tsh 1,45 nie trzeba nic zbijać. Jest akurat do walki o maluszka.
Zaś mój emek dostał od niego przepisany clostilbegyt 50 1x1 ( na poprawę jakości nasienia). No i ma brać przez 3 m-ce. Czy któryś z Waszych brał coś takiego? Pomocy :-)

Jak wszystko dobrze pójdzie to podejdziemy do IVF w sierpniu, a w zasadzie będziemy zaczynać przygotowania do IVF :-)

Asia_77
- kochana co ty możesz jeść przy swojej diecie? ( bo mi endokrynolog zabronił nawet chleb, makarony, ryże, kasze itp. w ogóle, bez znaczenia czy ciemne i bardziej pełnowartościowe... no i ciut już nie mam pomysłu)
 
reklama
Zaś mój emek dostał od niego przepisany clostilbegyt 50 1x1 ( na poprawę jakości nasienia). No i ma brać przez 3 m-ce. Czy któryś z Waszych brał coś takiego? Pomocy :-)

Jak wszystko dobrze pójdzie to podejdziemy do IVF w sierpniu, a w zasadzie będziemy zaczynać przygotowania do IVF :-)

Kinguś cieszę się że choroba już minęła. Jeśli chodzi o clo u mężczyzn, to jest to lek także dla nich. Ogólnie wpływa na zwiększenie produkcji nasienia, jeżeli jest go za mało. Co do parametrów nasienia, to raczej dużego znaczenia nie ma. Jeśli chodzi o polepszenie parametrów, to warto zaopatrzyć się w macę, androvit czy salfazin i odpowiednio dobrać dietę bogatą w przede wszystkim cynk i witaminę e i c. Oczywiście dodatkowo można podawać folik i suplementować dietę w olej lniany.

Jeśli chodzi o dietę przy insulinooporności, to jest wiele opinii, ja stosuję się do zaleceń z książki Tatonia dla cukrzyków grupy 2. Ale chyba u mnie największy wpływ ma siofor. Od początku roku na nim straciłam już 17 kg. Jeszcze rok i nie będzie mnie widać :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry