Fusun
Fanka BB :)
Lawendowy, wiem że tak tam jest. Dlatego nie zdecydowałam się tam robić invitro. Ale skoro nie udało nam się w Invimedzie, to nie mam nic do stracenia poza czasem. No i hodowla do blastocysty też jest plusem, bo nie wydam kasy na transfery, które nie mają szans powodzenia. A ja zwyczajnie wiem, że moje dotychczasowe zarodki umierały od razu po 3 dobie (czyli po transferze). A jak któryś dotrwa na szkiełku do 5 doby to jego szanse na zagnieżdżenie wzrastają. Na tą chwilę obawiam się, że w moim przypadku nie będzie co transferować. Jakoś słabiutkie te moje zarodki były...

Jak się czujesz jako żona? Trzymam kciukole za jutro &&&&&.
siedzieliśmy z mężem w gabinecie ponad godzinę, a dr wszystko tłumaczyła i nie popędzała
w Invimedzie zdarzyła mi się opóźniona wizyta, byłam jak na szpilkach, bo mogłam dostać mandat, innym razem mąż na dół latał dokładać pieniądze, więc i Invimedzie zdarzają się opóźnienia
Endokrynolog jak się o tym dowiedział to nakazał mi zrobić ponownie TSH za 2 dni, zrobiłam i ponownie wyszło 2,3. Przeczytałam, że tarczyca to nie lubi stresów, nerwów itp.