dzidzius118
Zaangażowana w BB
Wiola
Doskonale Cię rozumiem. Pojęcie niepłodności określiłaś bardzo trafnie. Rozumiem twoje rozterki i obawy na przyszłość, właśnie one popchnęły mnie w in vitro, moją ostatnią szansę-ponoć. Ale cóż na pewne sprawy nie mamy wpływu. Mam nadzieję, że w tej trudnej chwili masz wsparcie od najbliższych i szczególnie od męża bo to b. ważne. W końcu jest się ze sobą na dobre i na złe. Życzę Ci tego z całego serducha, we dwoje zawsze łatwiej. Trzymaj się;
Doskonale Cię rozumiem. Pojęcie niepłodności określiłaś bardzo trafnie. Rozumiem twoje rozterki i obawy na przyszłość, właśnie one popchnęły mnie w in vitro, moją ostatnią szansę-ponoć. Ale cóż na pewne sprawy nie mamy wpływu. Mam nadzieję, że w tej trudnej chwili masz wsparcie od najbliższych i szczególnie od męża bo to b. ważne. W końcu jest się ze sobą na dobre i na złe. Życzę Ci tego z całego serducha, we dwoje zawsze łatwiej. Trzymaj się;
.


Jem rzadkie zupy, bo wtedy najlepiej się czuję, piję len, podjadam płatki musli, piję bardzo dużo płynów, a i tak czuję się jakby moje flaki były zesztywniałe
Od strony fizjologicznej jest w miarę okej, ale to uczucie jest okropne.
.
.