Olusia - Cześć, ja mam 1000 myśli na minutę . Zobaczę po wizycie co lekarz mi powie czy coś nowego doradzi . Chwilami to chcę spróbować jeszcze raz a chwilami to już nawet nie chce mi się myśleć na temat in vitro. Jak by mi ktoś powiedział , że na 100% uda się za 20 razem to bym przeszła te kolejne próby bez marudzenia a tak w moim przypadku gwarancji nie ma żadnych. Jeżeli miałabym podchodzić na swojej stymulacji to chyba jednak w innej klinice bo u nas to raczej lecą schematycznie a wiadomo , że każdy organizm jest inny.
Sylwia - Ja też jestem zdania , że najlepsze są zarodki 5-dniowe chociaż mi się nie udało ani z 2 , 3 ani 5 dniowymi. Ale wiem , że jeżeli zarodek przetrwa na szkiełku do 5 doby to jest silny i najbardziej rokujący . Czasem lekarze przekonują żeby podać zarodek 2-3 dniowy bo niby organizm kobiety to najlepszy inkubator ale na mnie te słowa wrażenia już nie robią. Wiem swoje , że na pewno większy odsetek ciąż jest przy podaniu blastocysty. Oczywiście nie przekreśla to szans dla 2-3 dniowych zarodków ale jak jest możliwość dohodowania zarodków do 5 doby to warto z tego skorzystać.