reklama

Kto po in vitro?

reklama
Agulla spokojnie najprawdopodobniej doszło do podrażnienia podczas transferu. Przecież lekarz mógł cie lekko zadrapac wkładając teleskop. Absolutnie nie doszukuj sie żadnych objawów na tym etapie.
 
Witam Was wszystkie, ile tu dobrych wieści :-)
Zula dwa pęcherzyki, ale cudnie gratuluję doktorek się spisał an medal;-), mam nadzieję ze juz lepiej się czujesz, wiem co przechodzisz, ja też mam kłopoty z jelitami niestety...
Olusia byłaś u dr Cz, coś ustaliłaś?
Tola trzyma kciuki za owocna punkcję
Infinity, Dove gratulacje super wieści
mmm trzyma kciukasy za udany transfer
Asita głowa do góry, widzisz jakie dobre wieści dziewczyny przynoszą, będzie dobrze, komuś musi się udac za pierwszym razem...
Anulla trzymam kciuki za wysoką betę
Madzia udało sie podejście do badania?
A ja Wam powiem,że dzisiaj dowiedziałam sie,ze moja bratowa jest w drugiej naturalnej ciązy, chociaż ma endometriozę:-) i tak myślę, że może ten rok będzie dla nas wszystkich łaskawy, ja nie mogę doczekać sie kolejnego podejścia, chociaz z drugiej strony boję się kolejnej porażki...
Dobrej nocki życzę wszystkim i chociaz nie zawsze uda mi się przeczytać wszystko to zawsze o Was myślę i trzymam kciuki za wszystkie działania czy wizyty. Pozdrawiam cieplutko
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny. Jestem po pierwszym ivf, punkcje miałam 7mego kwietnia, a transfer jednego zarodka 9tego kwietnia. Mamy 3 eskimoski. Martwi mnie bardzo to, że w nocy miałam dziwny niekontrolowany orgazm, a konkretnie skurcz macicy, który mnie obudził i przeraził do tego stopnia że się poryczałam. Czyżby tak szybko było po wszystkim? Taki skurcz w 4 dpt to raczej nic dobrego, prawda? Mam tylko jeden jajnik i jajowód i przeraża mnie utrata każdej szansy na posiadanie dziecka, tak długo się staramy. Czy któraś z Was miała takie zdarzenie i mimo wszystko zakończyło się dobrze?
 
cześć Mundek, spokojnie będzie dobrze, kilka dziewczyn z forum pisało, że miały nocne orgazmy a teraz są w ciąży, na pewno same coś napiszą, trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie :tak:, kiedy testujesz ?
 
reklama
Mundek ja też miałam kilka dni po transferze i bałam się że maluch nie zdążył się przyczepić i mu to zaszkodzi - ale jak widać nie zaszkodziło :-D później miałam kolejny już po pozytywnej becie i też nic się nie stało bo dalej przyrasta - także spokojnie :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry