Pyscek , Yplocka - żadne słowa pocieszenia nie będą wystarczająco dobre - mogę jedynie napisać , że trzymam kciuki za następny raz .
Giza w/g mnie to nie ma co robić immunologii u Ciebie bo komórki masz dobre , zarodki rozwijają się do 3 doby bardzo dobrze a potem włącza się genom zarodka czyli już zaczyna być odpowiedzialny za dalszy rozwój także plemnik i tu jest pies pogrzebany . Gdyby zarodki od samego początku były słabe lub nie dochodziło do zapłodnienia to owszem może być wina komórek jajowych jak i plemników ale w Twoim przypadku to plemniki są słabe zresztą sama morfologia mówi za siebie . W moim przypadku też tak było , że do 3 doby zarodki super a potem nagle zwalniały i właśnie przyczyna tkwiła w plemnikach . U nas pomogło IMCI czyli oglądanie plemników pod większym powiększeniem no i faszerowałam M witaminkami ale to przynajmniej 3 miesiące musi brać .
Chciałam jeszcze dodać , że mimo tylu porażek ( udane VI podejście ) to nie robiliśmy żadnych badań immunologicznych oprócz standardowych kariotypów i mutacji typu leyden i coś tam jeszcze .