Cześć dziewczynki
Pisałyście właśnie o wysokości progesteronu w czasie transferu. Jak mi się nie uda to normalnie zabiję lekarza. Na wizycie przed uzgodnieniem kiedy punkcja miałam robiony progesteron i lekarzowi się zbytnio nie podobał , był trochę za wysoki wg niego i kazał powtórzyć badanie . Nie jestem teraz pewna ale chyba był 2,38 czyli z tego co piszecie to sporo za duży. Nie wiem jaki wynik był potem bo z wrażenia zapomniałam zapytać. Po prostu wku... am się teraz bo jeżeli jest tak jak pisałyście to niepotrzebnie miałam transfer

. Po prostu masakra jakaś. Na dodatek dziś dowiedziałam się że nie mam zarodków zamrożonych bo żaden do 5 doby nie dotrwał. Same rewelacje , nic tylko w łeb sobie strzelić. Normalnie brak mi już słów.
Lilia - Cieszę się że wszystko ok mam nadzieję że i po wynikach wymazu też tak zostanie.
Aisa79 - Ja miałam po punkcji 3x200 luteiny a od transferu dodatkowo 3x1 douphaston. Wczoraj dołożyłam sobie jeszcze 3x100 luteiny. Oprócz tego mam fragmin 5000 , encorton , kwas foliowy i dodatkowo biorę wit d3 i acard no i magnez
Martolek - Przykro mi że Ci się nie udało. Trzymaj się.
Kwiatuszek - Zapytaj lepiej lekarza o ten progesteron bo widzisz jak u mnie jest. Na chwilę obecną to chyba cud cudów by się musiał zdarzyć żeby mi się udało. Na serio jak mi się tym razem nie uda po tej całej batalii z wirusami to uduszę dr własnymi rękami.
Kikifish - Dzięki za wczorajsze smski. I nie martw się sama nie zostaniesz bo coś mi się wydaje że znowu coś jest przeoczone u mnie , mam na myśli ten progesteron. Jak będę w klinice to muszę zobaczyć te wyniki raz jeszcze i miła wizyta to nie będzie. Oby do poniedziałku ....