reklama

Kto po in vitro?

reklama
Lilia cudownie ze dostałaś zielone światło i to od takiego przystojniaka ;-) dobrze to wróży Powodzenia kochana, kibicuje Ci z całego serca

Ja właśnie w drodze.... ok 15:00 beta a o 17:00 wynik i wizyta. Jeśli chodzi o krwawienie niestety nie ustąpiło boje się mówić na głos ale niestety obawiam się że to @ :-(
W każdym razie dam znać
 
Cześć dziewczynki

Pisałyście właśnie o wysokości progesteronu w czasie transferu. Jak mi się nie uda to normalnie zabiję lekarza. Na wizycie przed uzgodnieniem kiedy punkcja miałam robiony progesteron i lekarzowi się zbytnio nie podobał , był trochę za wysoki wg niego i kazał powtórzyć badanie . Nie jestem teraz pewna ale chyba był 2,38 czyli z tego co piszecie to sporo za duży. Nie wiem jaki wynik był potem bo z wrażenia zapomniałam zapytać. Po prostu wku... am się teraz bo jeżeli jest tak jak pisałyście to niepotrzebnie miałam transfer:wściekła/y:. Po prostu masakra jakaś. Na dodatek dziś dowiedziałam się że nie mam zarodków zamrożonych bo żaden do 5 doby nie dotrwał. Same rewelacje , nic tylko w łeb sobie strzelić. Normalnie brak mi już słów.

Lilia - Cieszę się że wszystko ok mam nadzieję że i po wynikach wymazu też tak zostanie.

Aisa79 - Ja miałam po punkcji 3x200 luteiny a od transferu dodatkowo 3x1 douphaston. Wczoraj dołożyłam sobie jeszcze 3x100 luteiny. Oprócz tego mam fragmin 5000 , encorton , kwas foliowy i dodatkowo biorę wit d3 i acard no i magnez

Martolek
- Przykro mi że Ci się nie udało. Trzymaj się.

Kwiatuszek - Zapytaj lepiej lekarza o ten progesteron bo widzisz jak u mnie jest. Na chwilę obecną to chyba cud cudów by się musiał zdarzyć żeby mi się udało. Na serio jak mi się tym razem nie uda po tej całej batalii z wirusami to uduszę dr własnymi rękami.

Kikifish - Dzięki za wczorajsze smski. I nie martw się sama nie zostaniesz bo coś mi się wydaje że znowu coś jest przeoczone u mnie , mam na myśli ten progesteron. Jak będę w klinice to muszę zobaczyć te wyniki raz jeszcze i miła wizyta to nie będzie. Oby do poniedziałku ....
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny, ja nie rozumiem jak to jest z tym progesteronem!
ja mialam badany rano przed punkcja i mialam prawie 9!!
i to tak bylo i przed pierwsza jak i przed druga punkcja.

do tego dwa razy bylam w ciazy.
 
Lilia boshe ale super :) jak sie ciesze w koncu wracasz do gry :) kochana kciuki za ciebie
JoM mam nadzieje ze nie stresujesz kropka . Bardzo mi przykro ze nic nie przetrwało do mrożenia :/ my forumowe ciotki bardzie wierzymy niz mamuśki niedowiarki wiec kochana my tu czuwamy nad Tobą
A mnie dzisiaj król ZUS w postaci 2 pań skontrolował czy jestem w ciazy i czy nie pracuje na zwolnieniu :) wypytaly na kiedy termin i czy jakies leki biorę i tyle ,hahaha tylko musiały uwierzyć mi na słowo ze jestem w ciazy bo nic nie widać a tu zaraz 5 miesiac sie rozpocznie :)

Ladygodiva jeszcze ważna jest jednostka jaka masz przy PR , jak cos to prze 3,18 ja sie dzieli
 
Genna - Powiedz mi tylko jak tu się nie stresować . Normalnie ręce opadają. Czuwajcie moje ciotki , czuwajcie bo chyba tylko już Wasza moc mi została. Jestem zła na siebie że o tym progesteronie zapomniałam. Po prostu samemu trzeba wszystko pilnować i ja stara weteranka powinnam wiedzieć o tym najlepiej. No nic już nie zmienię , co będzie to będzie.
 
JoM jedyne co w tym dobre to to ze miałas podanego malucha, bo mógł tez nie przetrwać do 5 doby , a tak jest jakaś nadzieja , zatem kciuki &&&&&&& i fluidki ciążowe przesyłam ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
reklama
Ladygodiva - Dziękuję Ci , już się poprawiam. W zasadzie wszystko może się zdarzyć także dopóki nie będzie potwierdzenia bety postaram się nie przejmować już tymi wszystkimi liczbami. Najwyżej potem obmyślę plan zemsty na dr ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry