Cześć kochane,
Powoli dochodzę do siebie, chociaż przed chwilą znowu miałam kryzys i popłakałam troszkę

To, co przeżyłam w szpitalu, to coś strasznego...na szczęście mam to już za sobą i mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę musiała tego przechodzić... Obyło się bez zabiegu, co mnie bardzo cieszy, wystarczyła sama tabletka, ale ból był straszny...najgorsze było to, że byłam sama w pokoju a nie było dzwonka ani nic do wezwania pielęgniarek, w pewnym momencie dostałam straszliwych bóli i biegunki, miałam siłę dowlec się tylko do toalety i z toalety do łóżka, ze dwa razy zemdlałam z bólu, nikt do mnie nie zajrzał, na obchodzie też mnie pominęli, nie wiem dlaczego. W końcu się jakoś zebrałam i dowlokłam się do tych pielęgniarek, dostałam 2 ketonale i jakoś mi przeszło...
Wypisałam się następnego dnia na własne życzenie, ale na sugestię lekarza - powiedział, że on mnie nie może wypisać dopóki nie zakończy się krwawienie, ale że jego zdaniem spokojnie mogę to przeczekać w domu i tylko zrobić usg kontrolne we wtorek - środę... Boli mnie trochę jeszcze brzuch, bo jeszcze dziś wzięłam ostatnią tabletkę arthrotecu (czy jakoś tak), ale teraz to już taki zwykły ból jak na miesiączkę...
W każdym razie dziewczyny z Warszawy - szerokim łukiem omijajcie szpital na Madalińskiego, chyba że chcecie dopłacić za "pokój de lux" - takie pacjentki są tam traktowane całkiem inaczej....
Od jutra biorę się za siebie, żeby jak najlepiej przygotować się do krio - wracam na dietę o niskim indeksie glikemicznym i tym razem jeśli będę miała to szczęście, aby jeszcze raz zajść w ciążę, nie odpuszczę diety.
Poradźcie mi, jak mogę się najlepiej przygotować do krio?
Na razie biorę: wit. b6 i b12, acard, kwas foliowy 5 mg, wit. D, selen (na tarczycę), magnez, inofolic. Do tego rano dwie łyżki oleju lnianego.
Co jeszcze mogę zrobić?
W tym lub w przyszłym tygodniu porobię również wszystkie badania, przeciwciała itd., zrobię chyba też te badania na mutacje z invicty, ten panel na poronienia... zastanawiam się też nad panelem niepłodności żeńskiej, ale nie wiem, czy ma to w tej chwili sens....