reklama

Kto po in vitro?

reklama
calineczkaa - dzięki, ale spać mi sie nie chce. Mój mąż tylko zły na ich organizacje, bo jedno mu mówili, drugie robili. I ogólnie po oddaniu nasienia go olali. Jak wrócił to sie nawet na rozmowę z lekarzem nie zalapal.
 
Hess ...buhahaha....biedny mąż...;-) poczuł się jak te kobiety , które po sexie jedyne na co moga liczyć , to na " dobranoc Kochanie ":-D

A tak na poważnie , to z tego co pamiętam mój M też okazał się zbędny po oddaniu nasienia :szok:
 
Mój mąż poszedł do Złotych Tarasów, ja się spytałam pielęgniarki, czy może do mnie przyjść, powiedziała, że tak, i tak zadzwoniłam, to był natychmiast ze mną i za pół godz przyszedł Pałaczewski z nowiną.
 
Hess będzie dużo jajców:-) pięknych i dojrzałych:-) co do punkcji to dr P jest jedynym lekarzem który ją robi, ale jest wesoły facet:-) co do naszych mężów to faktycznie ich olewają troszku..:-(


Aisa_77 modl się za moją morulkę bo straszną mamę ma bo w nią nie wierzyła:-p
 
reklama
Asia_77 wiesz co tak bym się chciała z wami spotkać kiedyś, kurcze budujemy tutaj takie więzi nie świadomie:-p przezywamy razem wzloty i upadki, tworzymy fajną grupę wsparcia a jak zwykle gadam jak potłuczona bom jestem nadwrażliwa z natury a co będzie dalej:-) bueheh

poza tym poczekaj wiosna przyjdzie i polecim na moto na sląsk :-p
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry