lolitka200
Wiem tyle,ze nic nie wiem
A co masz sie bac...jak sie chce dzidzie to sie idzei na calosc i probuje do skutku
ciezki to wszystko psychicznie..... ale wyjscia nie ma
ciezki to wszystko psychicznie..... ale wyjscia nie ma
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dziewczyny a jest, któraś z Gdańska i robiła in vitro w Invikcie?
Jaki jest tam koszt? A nie boicie sie tych nie udanych prób?
Będzie to nasze 3 podejście do in-vitro , 2 mieliśmy w placówce państwowej plus mrozaczki plus inseminacje, psychicznie to wykańcza , ale chcąc mieć dzidzię trzeba próbować i wierzyć że wkońcu się uda. Najgorsze a zarazem najlepsze w tym wszytkim jest to że mamy z mężem spoko wyniki według badań wszystko jest oki , tylko ta stwierdzona wrogość śluzu która przy in-vitro nie ma wpływu na jego powodzenie, a wciąż się nie udaje. Wierzę że w końcu się uda i tego życzę wszystkim staraczkom