reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jolka mi się wydawało że MZ jest do końca 2016r. ale skoro napisałaś do grudnia 2015, to myślałam że się mylę. Bądź dobrej myśli, nic nie zmienisz jak czasu zabraknie, a po co się martwić jak może problem się nie pojawi w ogóle.

Sykatynka różnie jest z tym mówieniem, ludzie mnie potrafią zasmucić. Ale w większości mnie pozytywnie zaskakują. Mam wspaniałych przyjaciół z którymi zbudowałam więź, dzieląc się właśnie takimi rzeczami. Oni mają inne problemy, i też się nimi dzielą.
 
kate - na pewno wiele osób by mnie zrozumiało i zachowało się adekwatnie do sytuacji, ale ja po pierwsze nie cierpię, jak mi się okazuje współczucie, a po drugie, to i mnie boli wielokrotnie, kiedy wielokrotnie muszę wyjaśniać, że coś jest nie tak. Np. jak zaszłam w ciążę, to ja nie mówiłam nikomu, ale mój mąż trochę się rozgadał... i potem za każdym razem powiedzieć komuś, że dzidzi już nie ma, to za każdym razem było jak rozdrapywanie rany... każdy podchodzi do tego inaczej, ja akurat zachowuję to wszystko dla siebie... moim rodzicom (i oczywiście mojemu m) mogę się wygadać, wspierają mnie i to wsparcie mi wystarcza, innym osobom nie mówię nic...
 
A ja mam kolejny problem i zaraz szlag mnie trafi :angry: Wzięłam ostatnią dawkę menopuru jaka została mi z poprzedniej stymulacji ( listopadowej) i na spokojnie czytam tę ulotkę ....i czytam a tam jak wół stoi ,że po rozpuszczeniu należy go wyrzucić po 28 dniach :baffled: Jestsem wściekła , bo lekarka mi nic nie powiedziała, a ja głupia przeczytałam tylko ulotke z puregonu , a on jest ważny pół roku po otwarciu fiolki i tym się zasugerowałam....:angry:

Jestem załamana i chce mi się ryczeć:-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zuzu, Jolka, przykro mi trzymajcie się.
Kiki, cholera, przykro mi. To nie tak miało być. :no: Współczuję bardzo. Trzymaj się

Sykatynka, podejrzewam, że jeśli zostaną mrozaczki, to będą kazali za nie zapłacić żeby je przechować poza programem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry