reklama

Kto po in vitro?

reklama
ewelina, to super!!!!!!!!!! po prostu mowe mi odjelo, dobrze ze ci drugiej fasolki nie transferowali bo dopiero by sie porobilo! ci lekarze to konowaly normalnie! zrob sikacza i badaj betke co troche!! boze w koncu jakas dobra nowina na tym forum!!!!!!!!!
aga sie nie odzywa! ciekawe jak jej mrozaki?

a i ewelina, aktualicuj podpis!
przez ciebie teraz juz wszystki zeswirujemy! w zadne wyniki juz nie uwierze po prostu.!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kahaaa, poczekam ze zmianą sygnaturki jeszcze chwilkę. Zrobię betkę w sobotę i później poprawię w poniedziałęk, aby zobaczyć jakie mamy przyrosty. W poniedziałek jest 25 dpt, więc jak odbiorę wyniki to pójdę do gina na usg, zobaczymy czy będzie cos widać i co on na to wszystko powie.
 
normalnie namieszalas tu strasznie, dziewczyno. teraz juz zadna z nas nie bedzie nigdy pewna.
czy gin jakos skomentowal twoja betke? i dlaczego mialas okres? chyba najdziwniejsz historia in vitro jaka slyszalam, jestes wielka kobito!
 
Był przekonany że nic z tego nie będzie. Dzisiaj mnie zbadał i powiedział że w macicy nic nie ma, więc żebym nie czekała na wynik hcg. Jak będzie to do mnie zadzwoni. Zadzwonił za godzinę i mówi że hcg 572 więc lepiej żebym zaczęła od nowa brać luteinę. Tak się zapowietrzyłam z wrażenia, że nie wiedziałam co powiedzieć. Więc jak kazał przyjść w poniedziałek i powtórzyć hcg to tylko wyjęczałam acha i na tym koniec.

Sama nie wiem co o tym mysleć. Narazie się nie ekscytuje.

Mąż powiedział, że niedługo z torbami pójdziemy. Jak zobaczyliśmy dwie krechy to poleciał po bukiet róż, jak się okazało że nic z tego nie będzie to ja poleciałam i kupiłam sobie buty (moje hobby - kolekcjonuję buty = aktualnie 172 pary). Więc teraz sam nie wie czy znowu lecieć po bukiet czy nie. Jednoczesnie boi się, że jak nic z tego nie wyjdzie to znowu przybędą nam nowe buty w domu.:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry