reklama

Kto po in vitro?

reklama
Bubu przykro mi bardzo, wiem jak to strasznie boli... kiedy wydaje się że szczęście jest tak blisko...


Blake &&&&&&&& za mrozaczki, oby z Tobą zostały:tak::tak::tak:

Migotka piękna hodowla:tak:
 
Ostatnia edycja:
Blake dziwie sie, ze zrobili Ci transfer, zwlaszcza, ze masz teraz brac antybiotyk. No ale nie jestem lekarzem wiec oni napewno wiedza lepiej. Oby dni do wysokiej bety minely jak najszybciej :)

Ewcia bez czarnowidztwa prosze, takie sutuacje zdarzaja sie niezwykle rzadko i nie mamy na to wplywu.
 
sykatynka – tak jak pisze lookator do pracy jeżdżę samochodem i nie posiadam większej ilości rowerów :-D A jeżeli chodzi o odmrażanie zarodków to mam te same obawy co Ty… :baffled:

dorotav – to jak przyjdzie @ to czekam na info co postanowiłaś. Po wlewach czuje się ok, ale od paru dni biorę dodatkowo Encorton na dobicie moich NK i po nim mi czasem słabo i mam kołatanie serca, ale to podobno normalne i przywykam. Wczoraj byłam na pobraniu krwi na zbadanie poziomu NK, wyniki w przyszłym tygodniu, powoli mam lekkiego stresa. Mam nadzieję, że mój organizm zareagował na te wlewy… Jo.M. miała dzisiaj punkcje i ma 3 komórki. Olusia dziś wyszła ze Szpitala, ma leżeć i zażywać leki, szyjka trzyma, nie skraca się

agulla84 –
ja jeszcze biorę: magnez, omega 3 3000 mg dziennie, witamina: D, B6, B12, acard

Bubu – przykro mi

Ewciahcg - nie powinnaś pytać o takie rzeczy, musisz wierzyć, że wszystko będzie w porządku, ale jak zapytałaś to odpowiadam: z moich obserwacji forumowych wynika, że to się zdarza, ale niezwykle rzadko. Trzymaj się, powodzenia.
 
Ostatnia edycja:
Co do przypadku Blake, to też się dziwię.... Nie wiem - czy podchodzisz w UK? Mam wrażenie, że nie powinno tak być. Teraz się kuruj i też trzymam kciuki.

Ewciahcg - powolutku i bez stresu. Powodzenia!

Właśnie wpieprzyłem paczkę miśków. Moja Ż mawia, że ja słodycze ciągnę jak odkurzacz i ona mi kupi coś co teraz dla dzieciaków reklamują - żeby nie podjadały słodkiego. Gdybym miał przestać jeść słodkie i pić kawę doprawdy TRAAAAGEDIA by była. Rodzina się ze mnie nabija, że mam w żołądku osobną partycję na słodycze. Coś w tym jest - potrafię się najeść na maxa, ale na słodkie zawsze się znajdzie trochę wolnego miejsca :-p
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry