reklama

Kto po in vitro?

reklama
No ja też bym nie dała M zrobić zastrzyku. Chociaż nie lubie siebie kłuć.
Powiem wam że jednak wolę być z tej drugiej str igły( w pracy a nie jako pacjent) :blink:
No ale cóż jak mus to mus ;-)
 
Hess, dobrze wiedzieć, że jesteś taka odważna, w takim razie, zapraszam Cię na weekend, to mi będziesz robiła te nieszczęsne zastrzyki:-)Męża akurat nie będzie, to Ty mnie wspomożesz:-D
Mówię SERIO:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry