reklama

Kto po in vitro?

Kate wiem że nie zawsze się udaje, ale cały czas myślę co by tu zrobić by się udało, a pozatym mowisz jak mój lekarz - wkońcu się uda tylko trzeba czasu :-(
Ja za pierwszym razem miałam 5 blastek, teraz zdecydował dr by mrozić w różnych dobach i tak mam jeszcze 1- dwudniowy, 2- trzydniowe,1- czreodniowy, 1 blastkę. Więc mam po kogo wracać. Wiec z zarodkami jest chyba wszystko ok tylko problem z zagnieżdżaniem. Miałam też usunietego polipa endometrialnego - może powtórzyć histerskopie - to bylo w zeszłym roku przed in- vitro

Jakoś tak piję te winko i nie wchodzi do głowy bo myśli mnie dobijają.
Emenems życzę udanego transferu i bezpiecznej drogi- kciuki już trzymam za kropeczka
 
reklama
bubu no to faktycznie warto już szukac przyczyny jeżeli 5 blastek Ci podali, bo chociaż 2 musiały być najwyższej jakości. Może kiepskie ukrwienie endo tak jak dziewczyny clexane i się uda. A jaki u Ciebie problem? bo masz 6 opcji: endometrium, skurcze, genetyka, immunologia, wiek, endommetrioza.

endometrium - clexane, acard, i odpowiednia dieta na odpowiednie odżywienie endo.

skurcze - za mala ilość Mg, przed crio magnez 2razy dziennie i po nim, obniża skurcze macicy, no i obowiązkowo nospa przez 2 dni w maksymalnej dawce nawet jak brzuch nie boli, plus relanium 2 razy dziennie. oczywiście przed transferem zarzyc relanium, nospe w odpowiednim czasie, bo relanium dzila dość krótko.

genetyka - wadliwe zarodki, i macica je odrzuca. Zrobić PGD, albo kariotypy.

immunologia - już o tym pisałaś, nie ma sensu robić badań bo mogą i tak wyjść dobrze a układ immunologiczny będzie szalal... szkoda kasy, clexane, acard no i może encorton, ale to już ostateczność.

endometrioza - może masz i nie wiesz o tym, a jak są ogniska endo, to organizm jest w permanentnym stanie zapalnym, to samo jak masz przewlekłe zapalenie zatok itp..wtedy w organizmie szaleją NK itp. Ale podając steryd to broń obusieczna, osłabiasz odporność organizmu na infekcje, stan zapalny to wydzielanie substancji które mają za zadanie wymycie patogenu czyli bakterii, gdy organizm sam tego nie robi, ogniska endometriozy będą się rozrastać dużo szybciej.

wiek - u wielu kobiet endometrium ulega degradacji z wiekiem i receptywność jest gorsza, można tylko oprawić ukrwienie. No i problemy wynikające z uszkodzonych gamet, kobieta 30letnia ma ok.20% uszkodzonych genetycznie komórek, natomiast 40latka już ok. 80% oczywiście jest to tylko statystyka, i pani 4oletnia może mieć lepsze oocyty niż nie jedna 25 latka:-p ale z wiekiem potrzeba coraz więcej zarodków, bo dużo więcej z nich jest wadliwych. Morfologia zarodka nie przekłada się jednoznacznie na to czy jest zdrowy genetycznie. Na 5 dobe idealny zarodek to 5AA imaksymalnie 50% tych zarodków jest zdrowych genetycznie, 3AA ok.37% itp...

Więc albo masz pecha, albo czas najwyższy wybłagać lekarza o clexane, acard no i histero, jeśli nie było to zrobione po pierwszych 3 crio, bo szkoda blastuni:-(
 
Hess miałam wenę z rana:-) a teraz się mecze z obliczeniem ogólnego zysku z funduszy inwestycyjnych, bo zainwestowałam kasę i zastanawiam się czy nadal ją trzymać czy nie:-p A w ogóle dla kochanych forumowiczek akcje idą w góre:-) Normlanie mam dzisiaj jakiś zastój w mózgu niby to takie logiczne wszystko a nie mogę policzyć...:-(
 
Jesteśmy z Bubu w tej samej klinice.
Ja mam już córeczkę, a teraz lipa- ciąży brak.
Też nas immunolog czeka... Choć wątpię czy to coś wniesie.
Teraz leczymy "naszą bakteryjkę" i czekamy na powtórny wymaz. No i na tego immunologa, bo Dr chce żebym się skonsultowała. Ja mam cichą nadzieję, że to przez bakterię się nie udawało. Choć w moim przypadku to "Nadzieja matką głupich". Będzie co ma być. Przed nami transfer 2 blastek- oby choć jedna została z nami!!! Modlę się o cud! I 1 pełna procedura- oby mi już nie była potrzebna. A pewnie będzie...
 
Tola32 ty w ogóle jesteś wyzwaniem dla lekarzy, bo naturalnie zachodzisz w ciąże, nie zdziwię się jak w końcu zaskoczysz naturalnie:-p bo ta biochemiczna to dobry znak.
 
Kate kochana jesteś :-) Oby twoje słowa się spełniły ;-)
Tylko żeby trafić na takiego Dr co trafi z diagnozą. Hmmm... Jeszcze mam siłę to będę szukać.
Dr w Klinice teraz tą ciążą sam się zdziwił. Przyznał że problem jest i niestety pozostaje nam ten immunolog, skoro genetyk już był. Choć nawet i genetyk sprawy nie załatwia do końca. Bo to są ogólne badania, a mutacje i inne cuda mogą się dziać mimo dobrych kariotypów.
Kate a biochemicznych już było 2, a myślę że pewnie i więcej...
To oby to był dobry znak na przyszłość
Teraz aż szkoda mi cyklu. Śluz książkowy. Temp też. Tylko szkoda że działać nie można... Dobre jest to że owulacje wróciły.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry