Emenems ( albo skittles)
dostałaś najładniejsze zarodki musi być piękna krecha w piątek!
Sykatynka ze sterydem nie pomogę, szczerze mówiąc "jest ryzyko jest zabawa" ja bym skonsultowala się z dr K a nie ze szpetnar bo on g.... wie, dr K jest endokrynologiem wiec może więcej będzie wiedział..
Co do kalendarza mi oddanie go wyszło na dobre, zobaczysz ze tobie tez wyjdzie
zalamana to zależy czy to program komercyjny czy z ministerstwa. W komercyjnym możesz zapłodnić dwie komórki i podac te dwa zarodki, resztę komórek zamrozić i potem znowu zaplodnic dwie itp. Cala procedura jest wtedy 4razy drozsza. Jeśli chodzi o MZ do 35r.ż zapładniają maksymalnie 6 oocytów, wiec możesz zapłodnić tylko 1-2 komórki ale i tak podany będzie jeden zarodek. Po 1 tak obniżasz sobie szanse na ciąże, dodatkowo narażasz się na kolejne stymulacje. Przy jednym cyklu in vitro masz szanse rzędu 30%, przy dwóch oocytach szanse spadają do 5%.
edit: nadmiarowych zarodków nie wolno wyrzucić do śmietnika, możesz je oddać do adopcji jak nie chcesz ich mrozić.Albo starać się nie mieć nadmiarowych zarodków co jest trudne w przypadku in vitro.
dostałaś najładniejsze zarodki musi być piękna krecha w piątek!Sykatynka ze sterydem nie pomogę, szczerze mówiąc "jest ryzyko jest zabawa" ja bym skonsultowala się z dr K a nie ze szpetnar bo on g.... wie, dr K jest endokrynologiem wiec może więcej będzie wiedział..
Co do kalendarza mi oddanie go wyszło na dobre, zobaczysz ze tobie tez wyjdzie

zalamana to zależy czy to program komercyjny czy z ministerstwa. W komercyjnym możesz zapłodnić dwie komórki i podac te dwa zarodki, resztę komórek zamrozić i potem znowu zaplodnic dwie itp. Cala procedura jest wtedy 4razy drozsza. Jeśli chodzi o MZ do 35r.ż zapładniają maksymalnie 6 oocytów, wiec możesz zapłodnić tylko 1-2 komórki ale i tak podany będzie jeden zarodek. Po 1 tak obniżasz sobie szanse na ciąże, dodatkowo narażasz się na kolejne stymulacje. Przy jednym cyklu in vitro masz szanse rzędu 30%, przy dwóch oocytach szanse spadają do 5%.
edit: nadmiarowych zarodków nie wolno wyrzucić do śmietnika, możesz je oddać do adopcji jak nie chcesz ich mrozić.Albo starać się nie mieć nadmiarowych zarodków co jest trudne w przypadku in vitro.
Ostatnia edycja:
ja to rozumiem, że ludzie się boją ale się wydaje wszystkim że to taka super metoda, ze się uda na 1nym zarodku, czasem się udaje ale przeważnie nie....Są ludzie tez nie myslący i mają po 10-15 zarodków zamrożonych w najmarniejszym przypadku możesz mieć z tego 6 dzieci, więc myśleć trzeba...problem jest tez gdy kogoś nie stać na 2-3 dzieci. Ale wtedy jest optymalnie zapładniane 4 oocyty co i tak mozebyc dużo albo za mało