reklama

Kto po in vitro?

Emenems ( albo skittles) :-D dostałaś najładniejsze zarodki musi być piękna krecha w piątek!

Sykatynka ze sterydem nie pomogę, szczerze mówiąc "jest ryzyko jest zabawa" ja bym skonsultowala się z dr K a nie ze szpetnar bo on g.... wie, dr K jest endokrynologiem wiec może więcej będzie wiedział..
Co do kalendarza mi oddanie go wyszło na dobre, zobaczysz ze tobie tez wyjdzie:-p

zalamana to zależy czy to program komercyjny czy z ministerstwa. W komercyjnym możesz zapłodnić dwie komórki i podac te dwa zarodki, resztę komórek zamrozić i potem znowu zaplodnic dwie itp. Cala procedura jest wtedy 4razy drozsza. Jeśli chodzi o MZ do 35r.ż zapładniają maksymalnie 6 oocytów, wiec możesz zapłodnić tylko 1-2 komórki ale i tak podany będzie jeden zarodek. Po 1 tak obniżasz sobie szanse na ciąże, dodatkowo narażasz się na kolejne stymulacje. Przy jednym cyklu in vitro masz szanse rzędu 30%, przy dwóch oocytach szanse spadają do 5%.
edit: nadmiarowych zarodków nie wolno wyrzucić do śmietnika, możesz je oddać do adopcji jak nie chcesz ich mrozić.Albo starać się nie mieć nadmiarowych zarodków co jest trudne w przypadku in vitro.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dra K mam umowionego na 26 maja, na pewno z nim to skonsultuje bo mnie to męczy bardzo.... Inna sprawa ze najchętniej bym w cholerę ten steryd odstawiła bo jestem już tak spuchnieta że mam dość :(
 
Załamana - jak przejdziesz cała symulacje to bedziesz chciała jak najwiecej miec by niej udziec znowu :)

Pomysl ( albo twój) maz o teoim organizmie , robic kilka symulacji tylko po to by nie mrozić? Czyli parenascie tysiecy do jednego jajka? To teoche mija sie z celem ....

Jak Kate pisze -30% szans.
A jaka wy macie przyczynę niepłodności ?
 
sykatynka wytrzymaj jeszcze trochę, domyślam się ze Ci ciężko, ale już jesteś blisko sukcesu.Wyjmij baterie z wagi, pozakrywaj lustra i byleby do crio:-p masz dużo fajnych zarodeczków tylko wytrzymaj bo jest o co walczyc;-)
 
Kate, wytrzymam wytrzymam :) lustra i waga to nie problem, problemem są ciuchy :p ale wytrzymam tylko muszę wyjaśnić kwestię tej insuliny żeby jednego nie poprawić a drugiego pogorszyc...
 
emenems 15tys lekką reka idzie bo za crio płacisz normlanie 1000 zl a za crio z mrożonych oocytów 5500:eek: ja to rozumiem, że ludzie się boją ale się wydaje wszystkim że to taka super metoda, ze się uda na 1nym zarodku, czasem się udaje ale przeważnie nie....Są ludzie tez nie myslący i mają po 10-15 zarodków zamrożonych w najmarniejszym przypadku możesz mieć z tego 6 dzieci, więc myśleć trzeba...problem jest tez gdy kogoś nie stać na 2-3 dzieci. Ale wtedy jest optymalnie zapładniane 4 oocyty co i tak mozebyc dużo albo za mało :-D
 
Zgadzam sie - ja komórek 9 z czego 4 zarodki dwudniowe a ile z trgo dzieci bedxie nie wiadomo.
Tez sobie założyłam ze wzystkie mrozone wykorzystam. I na poczatku jak usłyszałam 9 komórek to padlam hahaahha
No a teraz wizja max 4 jak mowisz, ten teraz kropek najlepszy
 
emenems wiesz możesz być taka płodna ze z tych 4 kolejna czwórka dzieci będzie, albo będzie tylko to co w brzuszku. Dwa skrajne scenariusze ale oba prawdopodobne. My z M nie możemy sobie pozwolić na 2 dziecko, bo dzieci trzeba wykształcić a to pochłonie kupę kasy, mieszkać tez gdzieś trzeba.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry