Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Emenems dobra pójdziemy na układ ograniczę żelki, niech Ci będzie puszkowe rzeczy odpadają bo mam uczulenie na nikiel i kobal, co do tłuszczy mój organizm nie potrafi przetworzyć ich w dużych ilościach i cierpie, ostre potrawy wystko ostre objawy zatrucia, jak zjdlam pierwszy raz kurczaka z kfc to wymiotowałam całą noc Co do ciemnego pieczywa, surowych warzyw, bialka(mleko, jajaka) odpada bo pobudza perystaltykę jelit i z domu nie wyjdę...dlatego boje się diet bo już przechodziłam przez to ze za często jem, albo że białe pieczywo jest fuuj, a potem dochodziłam do siebie tydzień... W ogóle z ciekawszych rzeczy mam w glowie zakodowane że: "słodycze to nie posiłek" tzn. że poje kupie kajzerke zamiast paczki chipsów i się najem a chipsami nie, mój M się smieje że moja mama caly czas to powtarza a przecież to bzdura bo bulka 120cal a paczka chipsów ok.500cal, aczkolwiek działa może prześlij mi te plany na priv ja je sobie zmienie a ty mi powiesz czy może tak być, bo często wywalenie jednego produkt powoduje nedobor potem czegos...
sykatynka nie będę Cię jeszcze pocieszać co do bety, bo ja wierze ze tym razem będzie dobrze. Raz zaszłaś w ciąże, jesteś w stanie w niej być tylko musi się trafić odpowiedni zarodek i odpowiedni czas.BEDZIE DOBRZE mam takie przeczucie i statystyka po mojej stronie
edit: za te żelki jeszcze bardziej Cię lubie;-) co do tych 4kg to właśnie identycznie!!! jeju to mnie doskonale rozumiesz. I co najgorsze za pierwszym razem nie robiłam nic +4kg, potem dieta silownia zżucilam 2-3kg no i stymulacja dieta i ćwiczenia do pierwszego menopuru i +4kg znowu, jak tu nie wpaść w depreche i takie ciężkie do zrzucenia. Mój M mówi ze to sprawiedliwość, ze zobaczę jak on się czuje
Dobra - po pracy to posciagam na telefon i ci wysle na Prv ty odeślesz czego nie mozesz a ja to zamienię na cos co da rade.ja pieczywa nie jem wogole...
Moj dzien wyglada tak:
Rano kawa z odzywka białkowa i olejem kokosowym, pierwszy posiłek w pracy dwa jajka ze szpinakiem ( robie sobie z tego sałatkę) drugi posiłek w pracy 100gr kurczaka ( udko albo pies pieczona ) z warzywami zielonymi typu groszek fasolka brokuły - parzone, z 200/300gram, po pracy jem słodkie ziemniaki albo Ziemniki( najwcześniej bataty pieczone) z 200gram, 150 gram miesa ( kura wołowina albo ryba biała ) i do trgo warzywa surowe no pomidor rzodkiewka ogórek cebula polane oliva i pokoroje jak na sałatkę a potem najwcześniej twarog z warzywami albo inne białko np tuńczyk.
Teraz w ciazy dorzuciłam jeszcze jeden koktajl owocowy dziennie, czyli owoce maślanka i odzywka białkowa ( nie jem samych wegli wiec dlatego podsypuje odzywki by było białko)
dzięki oczywista oczywistość, ale musiałam zapytać
nurtuje mnie też rozpoczęcie w 2dc a nie w pierwszym, czemuż to tak?
wczoraj taaak się zestresowałam wizytą, że nie spytałam o nic
Emenems taaaa już nie wychodzę z łazienki po sniadaniu potem po 2gim sniadaniu żodkiewka kojarzy mi się tylko z bólem brzucha... to u mnie jak wygląda mój dzień dochodzi godzina 12ta. wstaje o 7.00 zjadam 1 kromke razowca ( fuuj ale cynk tam jest) z plasterkiem szynki chudej, potem mięta z cytryną ok.9.00 kolejna kanapka razowiec plus ser zólty bez masla, między czasie skubnelam 2 żelki (oj nie dobra ja:-() teraz zbiera mi się na kolejna kanapkę, na obiad ostatnio był kurczak z rożna z chlebkiem, ale to zjem nie calą piers bez skóry i 2 kromki chleba białego, potem jakiegoś banana, albo jabłuszko, albo pomidorka skubne i kanapki no chyba że mam fazę to zamiast kanapek zrobie omleta ale to obowiązkowo z dżemem ale to tez co parę dni mnie najdzie. W sumie kłade się ok. 20 spać sa dni kiedy jem mało i lekko a są dni gdy mam faze i na śniadanie kanpka z miodem i kakao, ale w większości jem to co mój organizm chce (czyli sobie pozwalam) bo np. wtedy nie cierpię...mam faze na jajecznice zjem i nic mi nie jest, innym razem zjem i jest dramat:-(
Kate widzę, ze mamy podobne problemy z żywnością ja jak zjem jablko to zaraz kibel moj... skret kiszek itd zimne poty..
Najki nie wiem czemu tak, ale zazwyczaj zaczyna sie od 2/3dc z tego co zauwazylam
Ja zawsze tez stresuje sie na wizytach, a potem na forum dopytuje hehe
No tych kanapek to tak sporawo hahaha no jak juz to wez raz dziennie kanapkę- zamień wędliny na np plasterek schabu ktory sama upieczesz - albo przeczytaj etykiete wędliny hahahah maja masę chemii i nie sa wskazane w ciazy tym bardziej .
Ser zolty fajnie fajnie ale tez nie codzinnie
Omlet z dzemem .... Wegle tłuszcze!! NIE JEMY TAK
Jak chcesz z dzemem to omlet z białek tylko wtedy.
Masz za mało warzyw tym bardziej zielonych a za duzo węglowodanów z pieczywa....
Mozesz miec fazy na co chcesz kochana byle by z głowa komponować
Jak zamienisz kazda kromkę chleba co jeszcz na warzywa befzie super hahaahaah