reklama

Kto po in vitro?

najki chyba zaczynają z przezorności bo 1 dzień krwawienia to nie zawsze pierwszy dzień cyklu. Jak np. ma się bardzo delikatne plamienia na początku @ a potem się rozkręca, to ten pierwszy dzień zaliczamy do starego cyklu, a pierwszy dzień krwawienia do nowego. Więc nie każda kobieta tak naprawdę wie kiedy ma 1dc :-Dale może na to jest inne wytłumaczenie...
 
reklama
czyli nie ma reguły..:)
ja dziś zdycham @, jutro pierwsze tabsy
Boję się tego, co przede mną w najbliższych tygodniach, ale nie mogęęęę się tego doczekać!!!:-D
 
Emenems bo ty z dlugiego protokolu chyba startowalas:) wyższa szkola jazdy:D hehe;p ja bralam przed stymulacja antykoncepcje tylko, i stymulacja od 2dc; )

Najki kciukasy za Ciebie!
 
Ostatnia edycja:
Siedzę i czekam w kolejce, wypilam półtora litra wody ale chyba jeszcze nie spłynęła :) przede mną trzy laski na transfer i wszystkie z mezami a ja sama :p przywiozła mnie mama ale powiedziałam żeby jechała bo zrobilysmy pięć kółek w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania i nic więc powiedziałam żeby wracała do pracy.... A mój m przyjedzie mnie odebrać.... Ale tak się zastanawiam, mi mój m do transferu nie potrzebny i nawet nie namawialam go żeby był ale jak widzę że inne laski z mezami to sobie myślę że może jakaś dziwna jestem :p
 
reklama
Siedzę i czekam w kolejce, wypilam półtora litra wody ale chyba jeszcze nie spłynęła :) przede mną trzy laski na transfer i wszystkie z mezami a ja sama :p przywiozła mnie mama ale powiedziałam żeby jechała bo zrobilysmy pięć kółek w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania i nic więc powiedziałam żeby wracała do pracy.... A mój m przyjedzie mnie odebrać.... Ale tak się zastanawiam, mi mój m do transferu nie potrzebny i nawet nie namawialam go żeby był ale jak widzę że inne laski z mezami to sobie myślę że może jakaś dziwna jestem :p

To jest nas dwie :-) Ja też sama jeżdżę i sama wracam autem.Chyba bardziej bym się stresowała jakby mnie co chwilę pytał czy się dobrze czuję. Bo ja w sumie taka Zosia samosia jestem. :-D

Jako ciekawostkę-zabobon (sama nie wiem jak to nazwać) to po transferze przyklejałam sobie na brzuch plasterek (taki na skaleczenia). Za pierwszym razem trzymałam go ze cztery dni na brzuchu. Bylo to trudne przy kąpieli ale się udało i nie odleciał tak szybko, no i jest Anielka. Za drugim razem przykleiłam i jak dojechałam do domu to sie odkleił (poroniłam w 12tc) a za trzecim razem nie przykleiłam i nic nie wyszło. Także teraz chyba przykleję na super glue :-)

Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry