OlaSzy
Fanka BB :)
nigdy przenigdy
uznaliśmy, że jest to wyrzucanie pieniędzy. Poza naszym "rodzinnym" ginekologiem, skonsultowałam ten pomysł z panią ginekolog, która mnie prowadziła przez CLO i ogólnie ona mnie skierowała na invitro. 2 lata próbowaliśmy różnych metod - leki, diety, zmiany klimatu podczas "produkcji"
zmiana trybu życia, redukcja stresu. Żadnych efektów, tylko pogarszający się stan psychiczny. A że IUI dawało małą gwarancję, nie chciałam spotykać się z kolejną porażką, bo wtedy już na pewno nie zdecydowałabym się na invitro.. może i lepiej wyszło, że ominęliśmy ten element..
zmiana trybu życia, redukcja stresu. Żadnych efektów, tylko pogarszający się stan psychiczny. A że IUI dawało małą gwarancję, nie chciałam spotykać się z kolejną porażką, bo wtedy już na pewno nie zdecydowałabym się na invitro.. może i lepiej wyszło, że ominęliśmy ten element..
kamień z serca...
już kciukasy zaciśnięte za Twojego kropka!!!