reklama

Kto po in vitro?

moniusia naliczono dwa plemniki o ruchu postępowym szybkim? czy postępowym ogółem, bo co z tego ze jest ich dużo jak nie sa w stanie dotrzeć do komórki. Wydaje mi się ze norma o której mówisz ruch postępowy to ruch A + B ogółem
gdzie A - ruch postępowy szybki B-ruch postępowy wolny suma tych szybkości powinna być większa niż 30%. Nasienie o takim ruchu nie kwalifikuje się do IUI tylko do in vitro. Jeżeli jest ruch B to jest szansa, ze po preparatyce będą plemniki pod warunkiem , ze morfologia jak i koncentracja sa dużo powyżej norm.
 
reklama
Kate tez mi sie wydaje ze chodzi o ruch A+B...
Moniusia u Ciebie iui faktycznie ma nikle szanse z 1% morfologii, nawet jesli nasienia jest dużo:/
W tym przypadku podeszlabym do ivf..
 
No ja chyba sie z wami zgodzę - jednak IUI to taki troche naturales w tski przypadku warto chyba ivf ale Monika powiedz co znaczy nie najlepsze pecherzyki ?? W teoim wieku ? Co on ma na mysli ? Mało rosną nie rosną nie ma ich ? Jakie masz amh ?
 
Cześć Dziewczynki! Pamiętacie mnie jeszcze? Zniknęłam już jakiś czas temu po 4 nieudanym transferze. W kwietniu podeszliśmy z mężem do 5 transferu, który zaowocował serduszkiem bijącym w moim brzuszku :) Mamy za sobą usg prenatalne, które wyszło w normie i na 90% spodziewamy się synka :) Do tej pory siedziałam w krzakach... ze swoimi obawami i strachami. Mam ogromną nadzieję, że już wszystko będzie dobrze. Gratuluję Wszystkim dziewczynom którym udało się w końcu zajść w upragnioną ciążę! I trzymam kciuki za wszystkie walczące!
 
Migotka gratuluję. Ale powiem Ci że podziwiam Cię że tak długo utrzymałaś ciążę w dyskrecji przed nami:-pPowinnaś wykrzeć od razu nam tu tą piękna informację a my byśmy Ci kibicowały na każdym etapie:sorry: Zapraszam na wątek dla cieżaróweczek.

Pozostałe przyszłe mamusie tez zapraszam na drugi wątek.
 
reklama
GizaS to nie tak że trzymałam to w tajemnicy... Do ciąży podchodzę z ogromną pokorą. Nie mogę powiedzieć też że potrafię się tak poważnie cieszyć. W 7tc trafiłam do szpitala z krwotokiem ze skrzepami, byłam przekonana że poroniłam bo tak było poprzednim razem. Będąc w szpitalu powiedzieliśmy rodzicom bo potrzebowaliśmy ich pomocy, jedna i druga mama dostarczały nam obiady bo ja praktycznie do tej pory prowadzę bardzo oszczędny tryb życia, dużo leżę a wstaję tylko odgrzać sobie jedzenie i do wc. Chciałabym zrobić wszystko co w mojej mocy, myślę że ulgę poczuję dopiero gdy utulę w ramionach naszego syna. Nie powiedzieliśmy nikomu o ciąży, podjęliśmy decyzję że z czasem wszyscy sami zauważą. Aktualnie skupiamy się mocno na domie który kupiliśmy 3 miesiące temu, to pozwala nam nie zwariować do reszty. Kiedyś zupełnie inaczej wyobrażałam sobie czas ciąży, rzeczywistość sprowadziła mnie na ziemię. Cieszę się każdym wspólnym dniem, za każdy dziękuję, nie narzekam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry