reklama

Kto po in vitro?

Bety72 teraz to nieważne czy było 6bl, ważne czy blastką już jest i jak się wgryza:-p trzymam kciukasy za obydwa człowieki, niech się moszczą w macicy..

sykatynka sprawdziłam, alloprzeciwciała (te od klasycznego konfliktu serologicznego) robiłam w alabie tez jakos w 10tc(ok.60zl). A te następne w diagnostyce, z programu wiec nie płaciłam...

najki
jak boli, to punkcja pewnie w pon:tak:

A ja mam jutro połówkowe, w domu już czuje się stres, M niedożycia niby przez pracę, ale ja wiem swoje...Boje się troszku co tam jutro zobaczą, żeby było zdrowe...
 
reklama
Witajcie dziewczyny. Czytam już Was od paru dni z zamiarem zalogowania się i w końcu się odważyłam. Jestem Tosia lat 32. Przygotowuję się do in vitro.. i jestem pełna obaw i niepewności..
 
Bety oczywiście że jesteś w ciąży! A dlaczego kończysz starania, jakby tfu tfu tfu odpukac coś poszło nie tak?
Ano bo już to moje ostatnie mrozaki a mam już Anielkę. Lata lecą i już nawet wątpię czy by mnie chcieli stymulować mimo to, że bym robiła prywatnie bo do programu to nawet ze względu na wiek się nie łapie. Chcę dla Anielki rodzeństwo żeby sama nie była jak rodzice zejdą :-) chociaż zamierzać żyć baaardzo długo.:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry