niebajka no właśnie każdy nosi swój krzyż

ja tez nie mam posagu, ani nawet rodziców którzy mi pomogą . Tak się życie ułożyło, mimo że moja mama pracowita kobieta nie głupia.Pamiętam jak po nocach szyła, bo jej pieniędzy brakowało. A my dwa pasożyty tylko pochłanialiśmy kasę, bo ojciec wiecznie niewypłacalny. Ale moja mama caly czas powtarza, że "nic mi w życiu tak nie wyszlo jak dzieci" :-) A mój M szkolę skończył i bez mamy i taty został, zycie pisze różne scenariusze. Gdy ktoś raz stanie się statystyką, tym najmniejszym prawdopodobieństwem, to już rozważa wszystkie opcje

Poza tym ja jestem upierdliwa, jak se cos wymyślę to to zrobię nie ważne czy to zajmie mi rok, czy 5 lat

układam plan i go realizuje, krok po kroku... Tylko szkoda ze w ciąży można sobie wszystko pięknie planować i naprawdę o siebie dbać, a nagrody czasem brak...ehh
Bety72 przez tyle lat głowa nie eksplodowała to chyba przyzwyczajona do dużego ciśnienia
Zaczynam rozumieć dlaczego nie które dziewczyny pisały, że cieszyły się ciążą po 30tc, bo ostatnie usg genetyczne jest w 31tc
W ogóle dzwonie do mojego M i mu mówie, ze znalazłam fajny wózek za 1/3 ceny (uzywaniec) czy jedziemy oglądać? Na początku, że tak że super, że jedziemy. Więc zadowolona, że mój uochany mąż wyraził akcept, umówiłam nas na wieczór z przemiłą panią. A on do mnie dzwoni i zadaje bardzo istotne pytanie: a jakiego koloru jest ten wózek? A ja na to - za taką cenę to mogłyby być nawet różowy, dziecku i tak wszystko jedno! Na to on - a potem będziesz się zastanawiać dlaczego nasz syn taki spedalony, a przecież miała takie różowe dzieciństwo:-)