reklama

Kto po in vitro?

reklama
aaaa zapomniałam o Lutinusie! na 5 dni przed transferem mam go w rozpisce 3x1....wczoraj był pierwszy dzień.
Co robić? brać normalnie od dzisiaj? czy skoro pominęłam jeden dzień, to wziąć dzisiaj 3x2 i będzie z bańki? tego chyba nie da się przedawkować?

moniusia skoro u emi było podobnie - i jest Stefka:> - to chyba szansa jest!:) nie wiem..nigdy nie widziałam II krechy, nawet bladziochy na teście
 
Ostatnia edycja:
moniusia nie jesteś jedyna :) ja niestety też za każdym razem coś myliłam w lekach, zapominałam wziąć jakiejś dawki...oczywiście i tym razem zapomniałam wziąć antybiotyku, później o akardzie zapomniałam....a szczytem było jak pomyliłam leki do stymulki ;)
a w pierwszej ciąży zapomniałam podać ostatniej dawki orgalutranu, dzień przed transferem ;) gin się nie dowiedział a owoc zapominalstwa leży obok mnie ;)
chooociaż moja kumpela jest mistrzem..............luteinę dopochwową wkładała pod język bo nie doczytała i dziwiła się, że jakaś dziwna ;)

najki kolejny zapominalski mistrz :) ja bym brała normalnie....zawsze jak pomijałam dawki albo źle podawałam to nigdy ginowi nie mówiłam ze wstydu, że taka roztrzepana jestem i prostej rzeczy nie ogarniam ;) ale w takim stresie jakim jesteśmy to całkiem normalne :)

moniusia aaaaaaaaaaaa!!! nie! nie zapeszam!!! aaaaaaaaaaaaaa!!!!!!! niby nie powinno się patrzeć na wynik testu ale z drugiej strony jak już się pjawiła to ...to to to to :D :D :D
ja też miałam bladziocha, że nawet mężowi nie powiedziałam, żeby mu nadziei nie robić i tego samego dnia zrobiłam betę i wyszła 37....test mam na pamiątkę do dziś i krecha się tylko pogrubiła :) rozumiesz? rozumiesz :D :D :D :D :D
 
moniusia nie jesteś jedyna :) ja niestety też za każdym razem coś myliłam w lekach, zapominałam wziąć jakiejś dawki...oczywiście i tym razem zapomniałam wziąć antybiotyku, później o akardzie zapomniałam....a szczytem było jak pomyliłam leki do stymulki ;)
a w pierwszej ciąży zapomniałam podać ostatniej dawki orgalutranu, dzień przed transferem ;) gin się nie dowiedział a owoc zapominalstwa leży obok mnie ;)
chooociaż moja kumpela jest mistrzem..............luteinę dopochwową wkładała pod język bo nie doczytała i dziwiła się, że jakaś dziwna ;)

najki kolejny zapominalski mistrz :) ja bym brała normalnie....zawsze jak pomijałam dawki albo źle podawałam to nigdy ginowi nie mówiłam ze wstydu, że taka roztrzepana jestem i prostej rzeczy nie ogarniam ;) ale w takim stresie jakim jesteśmy to całkiem normalne :)

moniusia aaaaaaaaaaaa!!! nie! nie zapeszam!!! aaaaaaaaaaaaaa!!!!!!! niby nie powinno się patrzeć na wynik testu ale z drugiej strony jak już się pjawiła to ...to to to to :D :D :D
ja też miałam bladziocha, że nawet mężowi nie powiedziałam, żeby mu nadziei nie robić i tego samego dnia zrobiłam betę i wyszła 37....test mam na pamiątkę do dziś i krecha się tylko pogrubiła :) rozumiesz? rozumiesz :D :D :D :D :D


Hahahaha, no właśnie ja też sobie wczoraj pomyślałam, że dowcipną do buzi to dopiero by było haha :P także nie jest źle :P
A co do testu to nie wiem, bo na tym dzisiejszym, porannym brak i kurcze nie wiem, nie wiem :P Jak zobaczyłam rano tą na wczorajszym, popołudniowym to byłam pewna, że bladzioch się pokaże na tym porannym, a tu cisza narazie.. Jakby się pokazała od razu bladzioch tak jak Tobie to bym skakała, a tak to eh ;)

najki, ja też bym brała normalnie :)) ja przez jeden dzień nie brałam w ogóle, bo nie miałam, ale to po transferze:) No właśnie emi i jej Stefcia mnie trzyma :P
 
Aaa, no widzisz, a ja 4-dniowy i Tobie wyszedł bladzioch, a mi jakieś takie :) Tyci, tyci nadzieja :) ale nie nastawiam się, nie ma co :) jakby wyszła ta druga to już bym m pokazała dziś razem ze śpioszkami, żeby przed jutrem się nie stresował, a tu cisza :) no, ale pewnie beta jutro sprowadzi na ziemię ;)))
 
reklama
Moniusia_ ja jestem zdania ze jak pojawiła sie 2 bladziocha to na pewno nie bez powodu. Ja tez tak miałam że cień cienia... i to po godzinie :P A w swoim życiu dużo sikaczy było i nigdy nawet cienia nie widzialam :))) 3 mam kciukasy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry