reklama

Kto po in vitro?

reklama
Tę dni tak wolno mijają. Można obłędu dostać. Ja jutro wracam dopiero do domu a podchodzilam w Białymstoku a wracam do poznania i nie chciałam od razu jechać, żeby potem nie zarzucić sobie że mogłam zostać i leżąc zamiast tłuc się pociągiem.
 
najki widzę ze wracasz do życia:biggrin2: to dobry znak, wraca siła do walki. A co do MZ nawet jak nie ruszą, to wy macie jeszcze trochę zarodeczków. ja w nie wierze, bo ładne są któryś musi być tym szczęśliwym. Komercyjnie możecie podawać nawet po 2 zarodki, wiec na dwa criotransfery znajdziecie kase:-p
taaaaa...ja Was czytam cały czas:P mniej piszę bo dużo ostatnio pracuję...i mąż już trochę krzyczy "ciągle tylko to forum! zostaw już to:wściekła/y:"
:-):-)
Kochana mamy 2 mrozaki jeszcze 4BC i 3BC :) oby się udało, bo jestem już trochę zmęczona - to był w ogóle dla nas bardzo zły rok...
A jeśli chodzi o prywatne podejście, to może na jedno byśmy uciułali, ale potem już tylko chleb z dżemem :-p

Kachna witaj :)

Najki nie mam mrozaczkow, planuje jeszcze w tym roku podejsc komercyjnie , 3 proby z mz juz wykorzystalam to bedzie 5 procedura.
Kciuki za Ciebie inka! silna babeczka jesteś :tak:
 
Witaj Kachnna ja tez w Bialymstoku mialam transfer tylko we wtorek i tez 3 próba przy endometriozie tylko 3-dniowego i dzis 2dpt :-) i podobnie nie mam mroziaków, wiec tez czekam jestem jak narazie ostatnia do testowania:-)
 
Ja poprzednie 2 razy mialam tak, że pomimo przyjmowania progesteronu to i tak okres mi się przebijal i zaczynałam plamic na bete szłam dla świętego spokoju ale i tak wiedziałam wcześniej, że się nie udalo
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry