anika11
Fanka BB :)
Kate, no właśnie! przykłąd idzie z góry! dzieciaki uczą się przez doświadczenie i obserwację, więc nawet jeśi mama będzie małemu podsuwać zdrowe produkty, a sama prz stole opychać się bedzie czymś kalorycznym, to dla dziecka nie bedzie wairygodną osobą i nie bedzie widział sensu w chrupaniu marchewki, jak mama chrupie chipsy
edukować rodziców! nie raz mi ręcę opadają na zebraniu.. ale nie miejsce, nie czas,,, mogłabym książkę napisac "Księga przypadków absurdalnych ludzi zwanych rodzicami "...
a co do książek... Kochana, ja idealistką jestem
i wiem, zę dobra gra, nie jest zła... ale miłością pałam do słowa pisanego i tę miłość chcę zaszczepić u wszytskich
wiem, wiem....Stasia Bozowska 
a co do książek... Kochana, ja idealistką jestem
. No i okazało się że jakieś talencie tam siedzi
Czasem myślę, że mam rozdwojenie jaźni, bo niby dusza artysty, rysunek próby malarstwa, niby wielka humanistka z dysleksją. A poszłam w przedmioty ścisłe...może jakoś dobrze mnie nie pokierowali. Może zostałabym psycholem jak annemarie, albo wielką pisarką.... jakoś nigdy nie mogłam się zdecydować co chce robić w życiu...