reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny jeszcze raz proszę o radę a propos mojego TSH :sorry:
Wiem, że decyzję muszę podjąć ja, ale mam dylemat..
Moje TSH wynosi 3,45 biorę od kilku dni eythyrox 25, pod koniec miesiąca mam zrobić usg tarczycy i powtórzyć wyniki.
W Invikcie czeka na mnie jeden mrozaczek i nie wiem czy wziąć go już teraz? W tym cyklu. Czy poczekać aż TSH spadnie?
Wiem, że powinno wynosić maksymalnie 2,5...aczkolwiek mój dr twierdzi, że mój lekko podwyższony wynik nie miał wpływu na niepowodzenie..
Ja z tych w gorącej wodzie kąpanych...i po miesiącu przerwy już chcę wrócić do walki.
Doradźcie plis

Czekam też na wyniki kariotypów i na dniach robię mutację. Gdyby się nie udało, to w nowym roku czeka mnie nowa stymulacja
 
reklama
Najki ja podchodzilam do crio z tsh ponad 3. Dopiero po pozytywnej becie zaczelam brac euthyrox, bo wiedzialam ze w ciazy bedzie rosnąć. Takze lekarz tez nie widzial w tsh problemu...
 
najki dopisz mnie do kalendarza na 12ego ostatnie usg... ehhh
Co do TSH, z tego co pamiętam były dwa poronienia? tzw. ciąże biochemiczne, dobrze pamiętam?
Jeżeli tak, to chcesz się potem bić w piersi, że gdybym zbiła TSH to może by się udało..?? Jak nie zbijesz tego TSH, a nie będzie wychodziło, to w końcu zaczną zbijać. Tylko po którym zarodku? no i jeszcze jedno - to nie kupno samochodu. Malo się nacierpiałaś przy biochemicznych? może zbyt ostro... ale... wybaczysz mi kiedyś:-p
 
reklama
najki, może faktycznie zrób jak kate radzi :)))


A u mnie w serwisie online z kliniki pojawiły się wyniki M. z fragmentacji przy ostatnim ivf. Fragmentacja była mniejsza niż ostatnio 16% prawie w normie (ostatnio 19%), no i po separacji teraz było 6%.

Niby lepiej, a efekt był jeszcze gorszy.. Podejrzewam, że to u mnie tkwi największy problem..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry