oooo dzisiaj logowałam się na telefonie, patrzę i widzę, że coś jest inaczej niż zwykle, więc straciłam cierpliwość

dojechałam do pracy, zjadłam resztki po wczorajszej wigilii pracowniczej, chcę się zalogowac na komputerze a tu taaaakie zmiany

zabieram się za ogarnianie
powiem wam, że ostatnie kilka dni to dla mnie ciężki czas. Psychicznie nie za dobrze ze mną, wczoraj łzy płynęły mi z oczu na myśl o tym jaką jestem zołzą. Nie umiem odezwać się do koleżanki, z którą miałyśmy badaną betę w tych samych dniach, przy czym moja spadła a ona jest w ciąży. Mam taką blokadę, że jak tylko o tym pomyślę, od razu czuję, że nie zapytam o nic bo po prostu nie dam rady

I od razu myślę sobie, że co ze mnie za człowiek

Chociaż ona doskonale wie co przechodzę i sama mówiła, że nie musimy w rozmowach poruszać tematu brzucha, to wiem, że przecież dla niej to jest wyjątkowy czas i pewnie oczekuje, że jednak sie odezwę. Śniła mi się dzisiaj, widać było brzuszek a ja nie umiałam powiedzieć słowa, schowałam się do szafy (taka moja kryjówka w dzieciństwie) i wybuchłam płaczem. Dzisiaj idąc do pracy też gnębiłam się myślami, że jestem okropna

Tylko komu moge to powiedzieć innemu, jak nie wam?