reklama

Kto po in vitro?

DAGNES tak mi przykro :-( miałam nadzieję, że przełamiesz wreszcie tą złą passe . Walcz - ja tez mam taki zamiar i to tylko dzieki wam Kochane bo inaczej to chyba bym sie załamała, ale wiem ze nie jestem sama i te forum pokazuje , że warto walczyc, bo nieraz trwa to wiele lat ale wreszcie sie udaje, a nagroda jest najcudowniejsza na swiecie !!!

Avocado a ty sie nie przejmuj mężem ( nieraz musimy byc zołzowate ;) ) i bratową, bo to na pewno buzują u ciebie hormony
 
reklama
Dagnes :-( tak mi przykro ... wiele z nas zna to uczucie i zna też co będzie dalej - Twoja wola walki wróci! nie poddawaj się bo i Tobie wreszcie zaświeci słoneczko

Molla cieszę się,że Twoje pęcholki rosną - czyli teraz czekamy na piątek :-)
 
Dagnes, ​tak mi przykro. Musisz się trzymać i nie poddawać.
Próbuj, walcz, zmagaj się z wyzwaniem, ile tylko masz sił. A jeśłi uznasz, że zabrakło Ci siły i woli do walki,
wtedy ja oddam Ci swoją.
Przytulam mocno.

stylowi_pl_plakaty-i-obrazy_4673821.jpg
 
Molla, trzymam kciuki za Twoje pęcherzyki. Oj musisz dołączyć do foremkowego kurnika :-D

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

No i na dokładkę, śpiewam, tańczę i obieram pomarańcze. Wszystko, co tylko chcesz, byle przyniosło Ci szczęście.


stylowi_pl_plakaty-i-obrazy_3445073.jpg
 
reklama
dziewczyny, powyłam, powyłam, ale już jest ok, Ann mnie wspiera, kurde i mobilizujecie mnie wszystkie, to moje 2 podejście, a przecież Wy dziewczyny macie tyle przejść za sobą, molly np. sylwia, ann84, lawendowy... a ja tu się rozklejam po II próbach. Podejdę raz jeszcze, a co dalej, nie wiem... to zależy od mojej woli walki. A dziś kochane, zapodam sobie drina, takiego mega, poukładam sobie wszystko w głowie, żeby jutro pojechać do mojego chłopa którego tak mi dziś brak.... dziekuje Wam wszystkim! :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry