reklama

Kto po in vitro?

reklama
TeQuila trzymam za słowo i każdego dnia modlę się aby nasze wszystkie cierpienia zostały wkrótce nagrodzone :-)

dagnes ilu dniowe miałaś zarodeczki? Bo faktycznie 9 dpt to wcześnie. Mi przy 3 dniowych nie pozwalali robić bety wcześniej niż 12 dpt.
 
dagnes moja pani dr mówi ze dopiero w 14 dniu po transferze robi sie bete i tylko wtedy jest ona wiarygodna a jesli wyjdzie w granicach 5 to wtedy trzeba powtórzyć wiec kochana powtórz nie odstawiaj leków ...
 
Ewa jestes zadowolona z tej kliniki ??? jakie maja podejscie do pacjeta, robia duzo badan?? a jak wygladaja tam koszty ?

Ja jestem zadowolona, podejście do pacjenta jak najbardziej na plus, na minus jest to, że czas oczekiwania na wizytę pod gabinetem to czasem nawet 30 min. Wg mnie tych badań było bardzo dużo, czasem się zdarzało, że co 2 dni biegałam na jakieś badania. Koszt pierwszego transferu metodą IMSI kosztował mnie ok 11 000 - 12 000.
 
no własnie zasugerowałam się 5 dniowym blastusiem, i że dziewczyny pisały ze w 9 dniu można już... ale w zaleceniach z kliniki mam napisane w 11 dpt. wiec dla świetego spokoju zrobie w czwartek, i rzeczywiście nie odstawiam leków. Pani w laboratorium tez mi powiedziała że za wcześnie...
 
dagnes i lepiej powtórz. Bo to za wcześnie. Mi przy 3 dniowych powiedzieli, że ewentualnie można już 12 dnia, ale tylko dlatego, że dzieciaczki były odmrożone dzień wcześniej i miały już 4 dni. A HCG zrobiłam dopiero 13 dpt, bo 12 wypadał w niedzielę i nie miałam gdzie zrobić. Jeżeli Twój blastuś był tylko dzień starszy od moich, to nie dziwię się, że zalecili Ci zrobienie 11 dpt testu.

Także proszę uwierzyć w swojego blastusia, grzecznie przyjmować leki i dopiero w czwartek pomaszerować na test. Trzymam kciuki &&&&&&&&&&
 
Dagnes do wiadomości. Mieliśmy tutaj na forum takiego Pingwinka, co beta hcg wyszła miej niż 1, a powinna wtedy już wyjśc, bodajże to było 9dpt, dziewczyna się załamała, powtórzyła betę i wyszła jej DWUCYFROWA, tak że poczekaj jeszcze, na smutek masz czas, a jak jest dobrze, to potem będziesz miała wyrzutki, że niepotrzebnie stresowałaś siebie i dzidziusia...
 
reklama
Dagnes taka postawa mi się podoba :):)
Avocado wcale Ci się nie dziwię że tak mężowi powiedziałaś....Ja to bym jeszcze go w łeb strzeliła za głupotę!!!!Ale spokojnie to tylko mężczyna....:)on nie rozumie jak my kobiety to wszystko przeżywamy, go boli ale trochę inaczej. A i nie jesteś zołzą:)ja też tak powiedziałam swojemu mężowi,ale zapamiętał bo od tej pory nigdy nic takiego nie powiedział,więc może po tym się opamięta:)(Jak moja była przyjaciółka powiedziała mi o ciąży, (a już wtedy wiedzieliśmy że wyniki męża są tragiczne) jak mu o tym powiedziałam to powiedział że trzeba się cieszyć ich szczęściem to nie zapomne jak dziś jak mnie to zabolało, jak ktoś by mi w gębę strzelił....Powiedziałam mu żeby się cieszył ich szczęściem bo swojego najprawdopodobniej nigdy nie będzie miał:(...)
A może to my jednak obie jesteśmy zołzy ;-). A co do twojej bratowej to się nie dziw jak o niczym nie wie że chce się pochwalić, to nie jej wina....Wiem jacy są okropni i niemyślący ludzie, nie zdają sobie sprawy co my przeżywamy i dla nich pytanie "A czemu nie macie jeszcze dziecka, bądź a kiedy będziecie mieli dzidziusia"albo informowanie i pokazywanie radości jaki ktoś jest szczęśliwy są normalnymi zachowaniami-dla nich bo my to przeżywamy inaczej,a przynajmniej ja....
Czyli dziewczynki nie powinnam jutro robić bety ja??Jutro będzie 9 dpt, miałam go nie robić tymbardziej że w zaleceniach mam 14 dpt, ale chciałam zrobić z ciekawości czy może zarodki się zadomawiają(żeby zweryfikować bardziej w czym jest problem)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry