Dagnes taka postawa mi się podoba

Avocado wcale Ci się nie dziwię że tak mężowi powiedziałaś....Ja to bym jeszcze go w łeb strzeliła za głupotę!!!!Ale spokojnie to tylko mężczyna....

on nie rozumie jak my kobiety to wszystko przeżywamy, go boli ale trochę inaczej. A i nie jesteś zołzą

ja też tak powiedziałam swojemu mężowi,ale zapamiętał bo od tej pory nigdy nic takiego nie powiedział,więc może po tym się opamięta

(Jak moja była przyjaciółka powiedziała mi o ciąży, (a już wtedy wiedzieliśmy że wyniki męża są tragiczne) jak mu o tym powiedziałam to powiedział że trzeba się cieszyć ich szczęściem to nie zapomne jak dziś jak mnie to zabolało, jak ktoś by mi w gębę strzelił....Powiedziałam mu żeby się cieszył ich szczęściem bo swojego najprawdopodobniej nigdy nie będzie miał

...)
A może to my jednak obie jesteśmy zołzy ;-). A co do twojej bratowej to się nie dziw jak o niczym nie wie że chce się pochwalić, to nie jej wina....Wiem jacy są okropni i niemyślący ludzie, nie zdają sobie sprawy co my przeżywamy i dla nich pytanie "A czemu nie macie jeszcze dziecka, bądź a kiedy będziecie mieli dzidziusia"albo informowanie i pokazywanie radości jaki ktoś jest szczęśliwy są normalnymi zachowaniami-dla nich bo my to przeżywamy inaczej,a przynajmniej ja....
Czyli dziewczynki nie powinnam jutro robić bety ja??Jutro będzie 9 dpt, miałam go nie robić tymbardziej że w zaleceniach mam 14 dpt, ale chciałam zrobić z ciekawości czy może zarodki się zadomawiają(żeby zweryfikować bardziej w czym jest problem)