Jak to dzisiaj mamusia mało zawału w szpitalu nie dostała...
Wchodzimy dzisiaj na oddział, kierujemy się na salę Kuby, a tam... pusto. Na nasze pytanie, gdzie jest Kuba, pielęgniarka odpowiada, że na dużej sali (OIOM). ja zbladłam, ale pielegniarka konspiracyjnym szeptem mówi: Pani się nie martwi, wszystko jest dobrze, ale leci Pani do lekarskiego. Najpierw blado-szrzy wpadliśmy na salę, szybciutko do łóżeczka- Kubuś uśmiechnięty leży i patrzy. na to ja znowu dlaczego na OIOMIe, a pielęgniarka uspokajająco, żę jutro pani minister przyjeżdża i chcieli kogopś reprezentacyjnego na dużej sali położyć.
Dopiero wtedy spokojnie udałam się na rozmowę z lekarką, która mnie uspokoiła że nie tylko nie jest gorzej, ale wrecz bardzo dobrze. Zapalenie poszlo precz, wyniki coraz lepsze.. jeszcze trochę Kubuś musi pobyć na Infancie, ale dzisiaj w ciągu dnia miał dwie przerwy po 3 godziny i jeszcze po kąpieli był tylko na maseczce. to już nie jest mała Kropeczka- wazy 3330g