szczerze to jem to samo, co w ciąży;-) nawet schabowego zjadłam w weekend;-) generalnie na śniadanie coś z: chlebek, ser żółty, szyneczka, serek do smarowania kanapek, ser topiony, kawa zbożowa, płatki, dżem, parówki z szynki, kasza jaglana z owocami, ryż na mleku, tak normalnie, tyle, że warzyw prawie nie jem, bo u nas w sklepie są koszmarne zimą (chyba, że na mieście upoluję jakieś lepsze), staram się za to chociaż jednego owoca do śniadania, na obiad ziemniaki, kasza, ryż i jakieś mięsko (najczęściej kurczak albo schab) z woka, z worka albo duszone, czasem się i smażone trafi. plus surówka albo sałatka warzywna. ciasto albo ciastka (tylko bez kremu jem) czasem, nawet czekolady odrobinę. jedyne co, to staram się nie za dużo produktów mlecznych na jeden posiłek, bo moja Mała wtedy nie za fajnie reaguje brzuszkiem, a poza tym to wszystko w porządku. w szpitalu i w poradni laktacyjnej kazali jeść normalnie, byle w miarę zdrowo i obserwować Malucha - i u nas właściwie jak na razie nie było żadnych problemów brzuszkowych, poza jazdami po dużej ilości mleka naraz w drugim tygodniu.