reklama

Kuchnia

dziewczyny,czy wy tez codziennie MUSICIE zjesc cos slodkiego?
ja dzisiaj zjadlam loda i 2 babeczki
wczoraj 2 batony
...przedwczoraj cala czekolade:-(
nie chce juz jesc tyle cukru,ale nie moge sie powstrzymac:wściekła/y:
 
reklama
ania - ja W OGÓLE nie jadam słodyczy, nawet ciast i lodów... a teraz, w ciąży, zwłaszcza w III trymestrze - i owszem ;-) Żartuję nawet, że to mała jest taką wielbicielką słodkiego i to ona mną kieruje ;-):tak:
 
Ania nie przejmuj sie ja tez wcinam ogromne ilosci słodkiego

śniadanie zaczynam od 2 pączków :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
na II sniadanie jem kawałek ciasta :zawstydzona/y:
po obiedzie tez albo ciastka albo ciasto :zawstydzona/y:
po kolacji zawsze jakis batonik albo paczka chocko bons :zawstydzona/y::-p

buuuu a teraz zjadlam czekolade i leze na łózku buuuu.....:shocked2:
 
Ostatnia edycja:
Czasem mam ochote na cos slodkiego( chociaz przed ciaza oraktycznie w ogole nie jadlam), ale nie takie ilosci jak Wy. Moze sie jeszcze rozkrece. Za to mam straszna ochote na rzeczy typu pizza, kfc. Bronie sie rekami i nogami, ale czasem mi tak obrona nie wychodzi ;-)
 
ja mam strsznie często ochotę na wszystkie fast foody, mcdonald, kfc..itp..
i niestety pomimo tego że wiem co tam podają co pewien czas nie moge sobie odmówić...:zawstydzona/y:
a słodyczy nie powinnam, bo miałam kłopoty i mogło się skończyć curzycą..dzisiaj "pozwoliłam sobie" na kostkę:-D czekolady....
 
Oj, a ja za to bardzo się cieszę, że mnie od wszelkich fast foodów odrzuca :))) Do tego stopnia, że mamy czasem problem, jak chcemy zjeść coś na miescie ;-)
 
Ja również słodycze często jem...wczoraj dorwałam się do czekolady to całą pochłonęłam...jakieś ciastko do kawki, a wieczorem cukierki jakieś otwarłam...obiecałam sobie że dzisiaj to słodyczy nie będzie...i właśnie zrobiłam sobie kakao do śniadania...a na obiad naleśniki z dżemem będą....ehhh
 
reklama
Ja miałam etap na słodycze, jakieś dwa tyg. temu. Po biedzie musiał być jakiś deserek w formie ciasteczek, czekoladki, ciasta etc.a teraz mi apetyt zupełnie przeszedł i nawet obiad jem tylko z rozsądku, a zazwyczaj jadłam z ogromnej przyjemności;-)Może to przez przeziębienie a może przez ten strach o hormony, za to skoi piję jak smoczyca;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry