reklama

Kwiecień 2009

Dzisiaj miałam ogólnie ciężki dzień,nie możemy się z M. dogadać, on wogóle chyba nie czuje tej ciąży tylko udaje :crazy:
Chyba popadam w jakąś depresję, ale nie będę was tym gnębić, jakoś postaram się z tym uporać.
Mój M do ciąży podchodzi spokojnie, może nawet z lekkim dystansem. Ale to już taki typ, do niczego go nie zmuszam i daje mu tyle czasu ile potrzebuje. Zresztą mężczyźni później nawiązują więź z dzieckiem. Chyba ważniejsze, żeby cieszył się jak już dziecko będzie na świecie niż żeby po porodzie i pierwszych dniach euforia z okresu ciąży wyparowała. :-p

Zresztą ja też jestem jakaś spokojna i wyciszona, nie ekscytuję się i nie nakręcam, staram się nie wyobrażać sobie jaki będzie nasz synek i jak to będzie po porodzie, bo życie szybko takie wyobrażenia weryfikuje. Ja, z kolei, jestem typ zachowawczy. ;-)

Chciałam się tylko podzielić wieścią że wczoraj byłam na połówkowym usg, młody wiercipięta został gruntownie przebadany - wyniki bardzo dobre, moja szyjka skróciła się od ostatniego usg tylko odrobinę i jest twarda i zamknięta wobec czego odetchnęłam z ulgą :happy: No potwierdziło się, że będziemy mieli drugiego Syna:-)
Super wieści! No i gratuluję synka! :-)

Powiem Wam, że jakaś silna się czuję psychicznie,jak o tym myśle i aż sama się dziwię....ale to może dlatego że synuś pokazał mi wczoraj, że wszystko jest OK.
( na załączonym obrazku...jak się wklei)
Aha grunt to pozytywne myślenie i tak trzymaj. Wszystko będzie dobrze. :tak:
I nie czytaj za dużo w internecie o problemach, bo to tylko nakręca niepotrzebnie. :dry:

a ja po usg połówkowym - wszystko ok:happy: no i kolejny SYNEK - Juluś mały (Julian), waży aż 700g:happy:
Koga gratuluję synka! :-) Może, w kwietniu, będą dwa Juliany, bo ja też przymierzam do tego imienia. ;-)

Ja właśnie wróciłąm z badań po obciążeniu glukozą i jestem załamana bo wynik wyniósł aż 233, mam iść jutro koniecznie do lekarza ma mi dać skierowanie do szpitala i niewiem co z nami będzie. Teraz już wiem dlaczego tak szybko mi się przybrało na wadze aż 11 kg, jestem ciągle głodna........
Gosiaczek trzymam kciuki, żeby wyniki się poprawiły. :tak:

Właśnie wróciliśmy ze szpitala. Z synkiem wszystko w porządku, wykluczyli najgorsze warianty i po dokładnym przebadaniu podczas USG centymetr po centymetrze stwierdzono, że nasz synek jest zdrowy. Cieszę się niesamowicie, od razu wszystko nabrało innych barw :-D
Odetchnęłam... ;-) Teraz to już z górki! :tak:

Witam wszystkie przyszłe mamusie:-)!Ja również mam termin na kwiecień.Może jest ktos z okolic Częstochowy i bezdie rodzic w Blachowni?pozdrwaiam goraco
Witaj wsród Kwietniówek. :-)

Czesc dziewczyny ja też kwietnióweczka moj teramin 23.04.2009
Witam serdecznie. :-)
 
reklama
Właśnie rozmawiałam z moim lekarzem, ja chodzę do dwóch gin. prywatnego i w przychodni i dzisiejsze badanie glukozy robiłam w przychodni i idę do lekarza z przychodni jutro ale wcześniej postanowiłam skontaktować się z moim prywatnym ginem i mnie uspokoił, powiedział że mam całkowicie zrezygnować ze słodyczy i słodzonych napoi i soków, że napewno z synkiem wszystko ok tylko będzie trochę większy, no i mam mierzyć sobie cukier tylko niewiem jak bo nie mam glukometru ale może jutro ten gin w przychodni mi coś podpowie.
 
Ja wczoraj pojechałam z przyjaciółką do olbrzymiego sklepu meblowego. Ona szukała nowej kanapy a ja odwiedziłam naprawdę wielgachny dział dla dzieci. :tak: Niestety miałyśmy tylko 3 godziny i wszystkego dokładnie nie obejrzałam, więc pewnie jeszcze tam wrócę. Najważniejsze, że przetestowałam kilka wózków. Wózek, który wstępnie był moim faworytem, obejrzałam sobie dokładnie, pojeździłam nim po sklepie i chyba decyzja ostateczna zapadła. Jedyny minus to, że trzeba czekać 8-10 tygodni, czyli już w styczniu czeka mnie ten zakup. Kupiłam za to nakładkę na przewijak. ;-)

Niestety z zakupów przywiozłam też przeziębienie. :no: Mam zatkany nos, drapiące gardło i paskudny nastrój. :wściekła/y: No i mój M pojechał na następną konferencję. Idę zagrzać sobie mleko z miodem i wskakuję pod kołdrę... Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. :dry:
 
Czesc dziewczyny ja też kwietnióweczka moj teramin 23.04.2009

Witam w naszym gronie kolejną szczęśliwą mamę :-D

Myszka87 Witam również serdecznie:-)

Dziewczyny a tak w ogóle to wielkie dzięki za wsparcie,poprostu to jest super, że możemy sobie się wygadać :-D

Ja sie dalej kuruje i kurcze do soboty muszę być jak nowo narodzona, bo mamy impreze coroczną u męża w firmie.:happy: Ale nie wiem czy to wypali, bo rozkłada mnie na dobre, nawet krew z nosa mi leciała.

Osłabiona jestem po tym całym tygodniu nerwów i nie przespanych nocach.....ale teraz to wszystko nie ma znaczenia, zdrowie dzidzi najważniejsze.

malutka_z_krk23 no to ten remont to ci nie na rękę przed samymi świętami, ale tak jak dziewczyny mówią , że lepiej teraz niż w kwietniu.:happy:

Gosiaczek trzymam kciuki za twoje zdrówko ... ale tymi pączusiami ochoty mi narobiłaś :tak:

Oki dziewczyny ja wracam pod kocyk
Buźka
 
Niestety z zakupów przywiozłam też przeziębienie. :no: Mam zatkany nos, drapiące gardło i paskudny nastrój. :wściekła/y: No i mój M pojechał na następną konferencję. Idę zagrzać sobie mleko z miodem i wskakuję pod kołdrę... Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. :dry:

Ma_Dunia to zdrówka życzę i też idę wypiję mleczko z miodem. Dzięki za podpowiedz!!!!!!;-)
 
myszka87 witaj w naszym gronie, rozgość się ;-)

A ja właśnie gotuję zupkę koperkową, pypcia mam na placki ziemniaczane ale nie mam jelenia na potarcie ziemniaków :zawstydzona/y:


Frezja ja dziś tak samo - smak na placki ziemniaczane mnie dopadł, ale ja ziemniaki przepuszczam przez sokowirówkę, a potem łączę "sok" z odpadami, to samo z cebulą :-), no a potem już dodaje całą resztę, roboty na prawdę niewiele !!! Bo jakbym miała ucierać, to bym chyba nigdy ich nie zrobiła.
 
Ma_Dunia zdrowka zycze;-) ja z katarem, bolacym gardlem zmagam sie od poniedzialku.. niby z dnia na dzien jest lepiej, ale jak w takim tempie bedzie mi przechodzic to moze na swieta wyzdrowieje..
nio a my z mezusiem mamy na dzisiajszy wieczor fantastyczny plan;-)zaraz wskakujemy do lozka i nie ruszamy sie z niego do jutra:-) oboje jestesmy tak zmeczeni, ze masakra.. a w dodatku jego boli zabek, bo byl u dentysty, a mnie boli zoladek po sosie pieczarkowym:baffled: wsumie wyszedl taki pycha, ze obrzarlam sie jak niewiem co i teraz cierpie.. jeszcze godzine temu to lezalam na lozku i zwijalam sie z bolu.. nio ale juz mi troszke przeszlo, bo T zaparzyl mi miete:-)
zycze wszystkim dobrej nocy;-):-) do jutra kobitki;-):-)
 
Dziekuje bardzo za tak miłe powitanie:)Jestem na tym forum po raz pierwszy i jetem bardzo mile zaskoczona.Wszystkim przyszłym mamusiom życze dużo zdrówka:)W takim stanie napewno przyda się syrop z cebuli oraz mleczko z miodem.Pozdrawaim i czekam bo może ktos tak jak ja będzie rodzić w Blachowni??Tez o tym słyszałam że można rodzić w wodzie ale zapytam na nastepnej wizycie mojego lekarza wiec bede wiedziec na 100%.
 
reklama
Spaczyna ja niestety nie dorobiłam się sokowirówki, tylko tarka mi została :crazy: Ale mąż obiecał że kupi mi wymażony robot wieloczynnościowy, ciekawe kiedy :happy:

To dziewczynki kurujcie się, i zdrowiejci, żeby na święta zdrowe wszystkie były :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry