reklama

Kwiecień 2009

reklama
huhuhu co do horoskopu byczego - zgadzam sie w stu procentach - jam Byczyna;-) ja nie wiem, jak moje szczescie zniesie drugiego Byczka, jesli Wojtus sie jednak w date wstrzeli:tak:
 
Witajcie!
Ja dopiero co z uczelni wróciłam, koniec semestru to trzeba sie zameldować i odsiedzieć swoje :baffled:
Co do ogłoszenia - czytałam, ale sprawy nie znam. Komuś musiało sie okropnie nudzić, żeby czytać babskie ploty :-p

malutka - ja też mam problemy z rodzicami, choć nie są rozwiedzeni. Jedno wyzywa na drugie i chcą przeciągnąć mnie każde na swoją stronę, a tak się nie da, bo każde ma troche racji. Mój ojciec zaczął przeciągać na swoją stronę mojego M., a ten jak dziecko przyznaje mu całkowitą rację. I na nic tłumaczenie, że on się tam nie wychował i nie wie co jest grane. Dzisiaj to mnie już ostro wkurzył, szowinista pieprzony. Ja nie chcę drugiego taty mojego, bo chyba bym go zabiła :wściekła/y:

Idę na herbatkę i życzę miłego wieczorku!
 
nio i ja juz poslalam mezusia do roboty;-)znowu sie bede nudzic, choc mam nadzieje, ze dzisiaj to spac bede mogla, bo wczoraj usnac nie moglam..
Kamile85 nio z rodzicami tak niekiedy jest, ze zachowuja sie gorzej niz dzieci;-)ja nie bronie mojego taty, ani nie staje po jego stronie, ale uwazam, ze on zachowal sie jak najbardziej fair, a moja mama ma jakies chore jazdy:wściekła/y: nio nic, zobaczymy jak to bedzie, bo poki co to niechce mi sie juz o tym myslec i wkurzac sie na ta cala sytuacje..
Madzia_Singh nio nam poki co sie sprawdza ten horoskop, bo maly juz w brzusiu niezle daje popalic:-) hi hi nio, ale co sie dziwic, skoro obojga rodzicow mial podobno niezlych lobuzow;-) z tych sportow to mezus sie ucieszyl, bo jemu marzy sie kariera pilkarska dla synusia:-D hi hi
nio a tak siedze i mysle nad tym wszystkim i tak mi wpadlo do glowy, ze moja mama moze dostac niezly prezent na urodziny, jesli Maksikowi sie bedzie spieszylo, bo ona ma ur26.03:eek: hmm.. czy to nie glupie?? nikt inny tylko akurat ona:wściekła/y:wkurza mnie to, bo ona tak naprawde sie mna i moja ciaza zbytnio nie interesuje, a tylko potrafi mnie wkurzyc w sekunde.. jedyne co umiala powiedziec na wiadomosc, ze zostanie babcia to bylo "o boze":wściekła/y: tak jakbysmy cos zlego zrobili i niewiadomo jaki bylby to powod do zmartwienia:dry:
 
Moja mama też może dostać taki prezent, ale nie mam nic przeciwko. Ma urodziny 4.04, a ja mam na ten dzień termin :-D Mój M. chciałby na 14.03, bo on ma wtedy urodziny, ale to troszkę wcześnie. Marzy mu się jednak synuś rybka... ;-)

Dobranocka dziewuszki!!
 
Och.. Mężuś poszedł do pracy i ja sama w chałupie. Nie lubię tego strasznie. :-(
Czy to będzie Baranek czy Byczek to daje już o sobie znać, bo bryka i bryka :-)
A tak szczerze to jeśli moja perełka postanowi sobie dłużej posiedzieć u mamusi w brzuszku to mogę zostać mamą majową.
Dobranoc dziewczynki.
 
Och.. Mężuś poszedł do pracy i ja sama w chałupie. Nie lubię tego strasznie. :-(
Czy to będzie Baranek czy Byczek to daje już o sobie znać, bo bryka i bryka :-)
A tak szczerze to jeśli moja perełka postanowi sobie dłużej posiedzieć u mamusi w brzuszku to mogę zostać mamą majową.
Dobranoc dziewczynki.
hehehe u mnie to samo


a w ogole to witam dziewczynki
dzis busy day wiec zmykam
a wieczorem wizyta u ginka
je jeeeeeee zobacze moja kruszynke znow :-)
 
reklama
Hej dziwczyny!! Witam z rana :happy2:

Ja chciałabym synka Baranka :tak: Mój mąż jest Baranem :) i wielu znajomych z najbliższego kręgu mam spod tego znaku i powiem Wam, że dogaduję się z nimi i bardzo ich lubię.
Mój mąż z racji , że Wojtek, chciałby żeby Filip urodził się 23 kwietnia, bo wtedy ma imieniny, ale ja powiem Wam szczerze , że nie życzę tego mojemu synkowi.:blink:
Może to i fajnie i wiem że tatusia duma by rozpierała, ale chciałabym żeby mój synuś miał na urodziny cały dzień tylko dla siebie, a nie musiał się dzielić z tatą :happy2:

Bubasek trzymam kciuki za wizytę :)


A teraz powiem Wam jak sobie z mężem załatwiliśmy nieprzespaną noc :szok:
Wczoraj wróciliśmy z holenderskiego okolo 22:30 i okolo 23 wypiliśmy herbatę owocową , która pażyła się chyba dobre 20 min , więc była bardzo mocna.
No i tym sposobem nie moglismy spac chyba do 4 , się przewalaliśmy, zamienialiśmy się miejscami i w końcu się przenieśliśmy z sypialni do drugiego pokoju na kanapę no i zasnelismy na 2 godz. :shocked2:
Dla mnie to obojętne , bo w dzien nadrobię straty :tak:ale tak szkoda było mi męża jak musiał wyjśc do pracy, o cięzki dzien bedzie dziś miał :sorry2:

No nic u mnie teraz pora na picie herbatki, więc zmykam :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry