Witam!!
dużo naskrobałyście przez jeden dzień niewiem kiedy to przeczytam, narazie jakoś nie mam ochoty po wczorajszym dniu:-(
zrobiła sie chaja u mnie w rodzinie przez jakiegoś głupiego smsa, którego ja wysłam do męża on do osoby która jej zła że jej rodzice nie zostałi zaproszenie na wesele na rodzice mojego męża tak i zrobiła afera i było wszytsko na mnie że to ja że przeze mnie, to moja wina..... a najgosze jest to że nie oddzywa sie do mnie przez to moja ciocia (przybrana mama) u której córki jest to nieszczesliwe wesele.
Ryczałam jak bóbr:-

-( dostałam gorączki, zaraz popuchłam kurcze żebyma ja musiała sie tak denerwować przez jakieś śmieszne zaproszenie





przykro jest mi straszenie że spotkałam sie z taką reakcja co do mojej osoby:-( jak nic nie zrobiłam a dostałam po dupie zeszta jak zawsze (odziedziczyłam to po mojej mamie) jestem czarną owcą rodziny:-

-

-

-(
ale cóż takie życie, stwiedziliśmy z mężem że możemy oddać swoje zaproszenie na to wesele i że mamy gdzieś całą moją rodzine:-

-( przykro mi to pisać ale cóż ....:-

-( juz tyle razy dostałam po popie że wkońcu musi sie to skończyć!!!
Nic zawracam wam głowe moimi problemami ale musiała sie wygadać
zbieram sie taraz do koleżanki na kawke i musze kupis krzyż bo kiedza bedziemy mieli dopiero w sobote to może sie wyrobie
papa
miłego dznia życze