reklama

Kwiecień 2009

a my mamy wizyte dopiero 2.02 i co my mamy powiedziec:-D hi hi tak mi sie czas wlecze od wizyty do wizyty, ze szkoda gadac:-(juz bym chciala zobaczyc naszego synusia, a tu jeszcze tyle czekania:-(
 
reklama
sniadanko to ja mialam dzis o 6 rano obudzilam sie tak glodna ze nie moglam zasnac jak
muj stary szedl do prcy wiec zjadlam sniadanko z nim
ja juz po zakupkach wydalam sporo kaski bo kupilam sensor ruchu i dzwieku do pokoiku dziedziecego no i sluchawka dla mnie. boze czemu te zeczy sa takie drogie
bluebell drani bym sprala na kwasne jablko gdyby nie ciazacy brzuch. jaja sobie robia cholera!!!
 
klucha09 nio wlasnie najgorsze w tym co spotkalo wczoraj bluebell, bylo chyba do, ze podeszli tak do ciezarnej kobiety.. dzisiaj opowiadalam o tym mezusiowi i stwierdzil, ze ja to bym sie pewnie na nich niezle wydarla i na tym by sie skonczyl:-D hi hi nio a ja nie jestem do konca przekonana.. normalnie, gdybym byla nie w ciazy to pewnie by tak bylo, ale teraz niewiem.. nie chodzi przeciez teraz tylko o nas, ale o malenstwa nasze;-) inna sprawa, ze jak mnie i mojego psa raz zaczepialy jakies typki pod sklepem to ich opie.. i to zdrowa, ale dlatego, ze akurat mialam zly dzien, a nie mialam sie na kim wyladowac;-)
 
Wiecie co, przeraza mnie, jaka teraz mlodziez rosnie...jakos za moich czasow tak nie bylo...no coz, inne czasu, inne zainteresowania, inne wychowanie...ale Gabi masz racje, bluebell trzeba bylo ich ta torebka przez czerep trzasnac:-p

Poogladalam sobie dzisiaj wyposazenie dla Bejbiska, ciuszkow juz nie ogladam, bo i tak nie mam za bardzo co zrobic z tym, co juz mamy...a najgorsze, ze nie wiem, jak zrobic z praniem. Mieszkamy na razie na jednym pokoju, co prawda 20 m2, ale drugi, gdzie ma byc nasza i Bejbiska sypialnia, jest niewykonczony...dach zalalo, jakis grzybek sie wyhodowal, temperatura tam jest zblizona do tej na dworze...kurcze, w czym trzymacie wyprane ciuszki? bo chcialabym to zrobic, poki jestem a chodzie...
 
malutka_z_krk23 masz racje musimy myslec o naszych brzuszkach ale ci powiem ze jeszcze za czasow mojego technikum koles probowal mi zabrac telefon to mu dupsko skopalam. wtedy to byly czasy. nie myslisz tylko dzialasz teraz tak nie mozna
skunkanka a myslalas o workach prozniowych??? ponoc sa dobre moja znajoma chwali
 
Cześć kwietnióweczki :-)
Muszę się pochwalić, że ostatnia wizyta u ginekologa przebiegła wyjątkowo pomyślnie :tak: maluszek pomierzony i wszystko w jak najlepszym porządku :-) no i z moim brzuchem na szczęście też :-) no-spa pomaga i lekarz mówi, że nie ma się czym martwić :-) bezwzględny nakaz leżenia został więc zniesiony :happy2: teraz czeka mnie jeszcze wizyta u diabetologa i mam nadzieję, że odpocznę trochę od lekarzy ;-)

A i jeszcze chciałam Wam pokazać o czym śni kobieta na diecie: [FONT=&quot]https://www.babyboom.pl/forum/kwiecien-2009-f257/kwiecien-2009-a-18280/index300.html#post2901083[/FONT] :laugh2::laugh2::laugh2:

Kamile85 ja też uwielbiam doktora House'a :-D
 
Byla godz20.30. Jak wracalam zatrzymalo mnie dwoch chlopakow i jeden z nich ze stoickim spokojem tak do mnie-"PROSZE PANI POPROSZE O TOREBKE" w tej chwili myslalam ze umre ze strachu a ten nagle "zartowalem cha cha cha !!!!!!!!!" -wyobrazacie sobie? a ten drugi tez pekal ze smiechu...mialam doslownie wezwac policje na nich :szok: ale i tak by mnie olali...
Bluebell – są ludzie i parapety. :wściekła/y:

Ja nie wiem jak ja se poradzę z językiem. Bo ja nie umiem francuskiego. Po angielsku tylko rozmawiam, a wszędzie chodzę z mężulkiem by mi tłumaczył. Ale całego pobytu nie uda mu się spędzić ze man w szpitalu. A Francuzi mają żal do anglików za USA i nie chcą po angielsku gadać.
Moje kochanie zapewnia mnie co dzień ze będzie przy mnie i ze wszystko będzie dobrze, ale i tak mam pietra.
Ja mówię po niemiecku nieźle, bardzo dobrze rozumiem, podobnie mój M. Ale czasem jak dochodzi do rozmów bardzo specjalistycznych to się gubię. :zawstydzona/y: Ginekolożkę zawsze mogę poprosić, żeby jeszcze raz mi dokładnie wytłumaczyła, ale przy porodzie mogę nie mieć do tego głowy. W wybranym przez nas szpitalu, na szczęście, pracuje położna mówiąca po polsku, chodzimy na kurs prowadzony przez nią. ;-)

Cześć przyszłe mamy:-) mam termin na 12 kwietnia 2009 r. Czekamy na Antosie :-D
Witam na Kwietniówkach! :tak: Następna panienka poprawi statystyki! ;-)

Muszę się pochwalić, że ostatnia wizyta u ginekologa przebiegła wyjątkowo pomyślnie :tak: maluszek pomierzony i wszystko w jak najlepszym porządku :-) no i z moim brzuchem na szczęście też :-) no-spa pomaga i lekarz mówi, że nie ma się czym martwić :-) bezwzględny nakaz leżenia został więc zniesiony :happy2:
Gratuluję dobrych wieści. :-)
 
reklama
MaLea super ze z niunkiem wszystko ok,trzymaj sie kochana.Ja dolaczam do grypowego klubu--chlop ledwo zipie,ja jakos sie trzymam jescze.Bylam u dermatologa z tymi cyckami w wysypce.Okazalo sie ze to nie jest "ciazowe"tylko niewiadomego pochodzenia i dostalam masc.
Gabi spranie torba tego bydla wczorajj byloby jak najbardziej wskazane ale jesli czlowiek znajduje sie w sytuacji zagrozenia to truchleje ze strachu.No a tym bardziej jak sie ma w sobie Maluszeczka.Brrrrr juz nie chce do tego wracac:no::wściekła/y:Ps gratuluje Ci syneczka -- i juz taki duzy!bedzie sie opiekowal rodzenstwem :-D
Wizyte mam dopiero 9.02 i nie moge sie juz doczekac--chce porzadnie obejrzec juniorka bo bardzo za nim tesknie;-)
Witam nowa Kwietniowke w naszym gronie!!!
ide chyba spac bo mi sie same czy zamykaja :eek::sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry