malutka_z_krk23
kwietniowa mamusia '09
nio to chyba i ja dolaczam sie do grona zdolowanych dzisiaj
wlasnie poklocilam sie z moim m i po wozek raczej nie pojedziemy
najlepsze jest to, ze on jeszcze sie potrafil na mnie obrazic
a o co poszlo?? o wode.. zadzwonil moj dziadek i powiedzial, ze on ma taki piecyk jak nam sie zepsul i zebysmy po niego przyjechali to nam go da, wiec z jednej strony spadl mi kamien z serca, bo pojawila sie nadzieja na ciepla wode.. na co moj mezus stwierdzil, ze moze jutro albo pojutrze pojedzie, bo mamy po wozek jechac
i badz tu czlowieku zdrowy
nawrzeszczalam troche na niego, ze ja mam potrzebe umyc sie dzisiaj a nie jutro albo pojutrze, a on sie obrazil..

wlasnie poklocilam sie z moim m i po wozek raczej nie pojedziemy
najlepsze jest to, ze on jeszcze sie potrafil na mnie obrazic
a o co poszlo?? o wode.. zadzwonil moj dziadek i powiedzial, ze on ma taki piecyk jak nam sie zepsul i zebysmy po niego przyjechali to nam go da, wiec z jednej strony spadl mi kamien z serca, bo pojawila sie nadzieja na ciepla wode.. na co moj mezus stwierdzil, ze moze jutro albo pojutrze pojedzie, bo mamy po wozek jechac
i badz tu czlowieku zdrowy
nawrzeszczalam troche na niego, ze ja mam potrzebe umyc sie dzisiaj a nie jutro albo pojutrze, a on sie obrazil..
Wolę sobie tego oszczędzić.