reklama

Kwiecień 2009

nio to chyba i ja dolaczam sie do grona zdolowanych dzisiaj:zawstydzona/y:
wlasnie poklocilam sie z moim m i po wozek raczej nie pojedziemy:wściekła/y:najlepsze jest to, ze on jeszcze sie potrafil na mnie obrazic:zawstydzona/y: a o co poszlo?? o wode.. zadzwonil moj dziadek i powiedzial, ze on ma taki piecyk jak nam sie zepsul i zebysmy po niego przyjechali to nam go da, wiec z jednej strony spadl mi kamien z serca, bo pojawila sie nadzieja na ciepla wode.. na co moj mezus stwierdzil, ze moze jutro albo pojutrze pojedzie, bo mamy po wozek jechac:wściekła/y: i badz tu czlowieku zdrowy:wściekła/y:nawrzeszczalam troche na niego, ze ja mam potrzebe umyc sie dzisiaj a nie jutro albo pojutrze, a on sie obrazil..
 
reklama
Cześć Dziewczyny. :-)
Dzisiaj, na szczęście, i humor i samopoczucie trochę lepsze. :tak:
Gratuluję udanych wizyt. :tak:
Dziewczyny - każdemu trafia się gorszy dzień, ale zawsze potem jest lepiej. ;-) Trzeba to przeczekać. :tak:
ja powiem szczerze ze z przyjemnoscia ominelabym sobie ktg no moze raz bym poszla ale ja mysle ze przy Julce co dwa tyg. wizyte juz mialam i przed kazda wizyta ktg(45min.lezec podlaczona do aparatury) to mi sie odechciewa, moze glupia jestem ale tak mysle, teraz np. psiapsola niemiala ani razu ktg zaraz bedzie rodzic chodzimy do tej samej przychodni wiec nieobraze sie jak diedostane zlecenia na ktg
Teraz chodzę na wizyty co dwa tygodnie, tutaj to norma.
Pierwsze ktg miałam robione dwa tygodnie temu, 25-30minut, nie jest źle – leżę na boku i czytam. ;-) Wcześniej, dwa czy trzy razy, miałam mierzone tylko napięcie macicy (nie wiem jak to fachowo się nazywa), też jakieś 20 minut.
ja też bym je sobie ominęła:tak: zwłaszcza, że robią problemy z wybraniem pozycji na boku a ja na wznak po minucie mogę obrzygać cały pokój:-p
Mi, przy ktg, każą leżeć na boku. :-)
Ostatnio u ortodontki, jak leżałam na wznak, kilka razy musiałam wstawać i popijać wodę bo inaczej pewnie bym im odpłynęła. :zawstydzona/y: Dziewczyna tak się spieszyła z zmianą drutów, że aż jej się ręce trzęsły. :-p
Zapomniałam dodać, że synuś jest ułożony główką w dół i dostałam od położnej kartę ruchów. Nie wiem po co mi to, bo on codziennie się rusza.
Według tego co czytałam, od 28tc powinno się liczyć ruchy dziecka dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Ja jednak sobie to darowałam. :tak: Synek rusza się tak nieregularnie, raz jest bardzo aktywny innym razem raptem mnie smyrnie. Więc gdyby w porze pomiaru akurat uciął sobie drzemkę to jeszcze wpadłabym w panikę. :dry: Wolę sobie tego oszczędzić.
 
Witam kochane

U mnie słoneczko dziś świeci, pogoda idealna na spacer, ale niestety katar, kaszel i ból gardła, więc ze spaceru nici, idę tylko na wizytę, szpital mam po 2 stronie ulicy więc szybko wrócę i do łóżka się wygrzewać, bo w sobote szkoła i muszę mieć siły by do niej dojechać, ale naszczęście po tym zjeździe mam, aż 3 week wolne :-D

Miłego dnia
 
Ja idę poszukać w internecie jakiegoś dobrego routera, bo telefon musi zniknąć z pokoju dziecka a komputer tam zostaje. Generalnie jestem ciemna masa jeśli chodzi o bebechy komputera i podobne rzeczy :zawstydzona/y:, ale może sobie poradzę. Od czego są fora komputerowe. ;-)
 
Czesc Laski. Ja juz po badaniu krwi, morfo, hbs w koncu i crp, wyniki dopiero na poniedzialek, no nie ma to jak lab na wsi....
Tak sobie mysle ze o naszych nastrojach mozna by calkiem obszerna prace napisac...u mnie dzisiaj ciut lepiej, ale jakas do tylu jestem...opoznione reakcje, zawiasy myslowe, no nic, kawka, serek wiejski i dwa tosty i moze dojde do siebie...Wojtus jest fajny, dostarcza mi rozrywki swoja przesuwajaca sie stopka albo raczka, tylko w nocy byl spokoj;-) ale sie kompletnie nie wyspalam, sny strasznie intensywne, budzilam sie co godzine...chyba pora zrobic cos na poprawe nastroju, jakas kapiel, moze se rzuce wzorek na tipsy, jak juuz mi sie zachce sprzet wyciagac hehe...

Malutka no widzisz, a on chcial dobrze;-) ale jestes usprawiedliwiona;-) ja wszystko zwalam na ciaze, nawet sie udaje czasem...

ok, ide pod prysznic, na 16.00 gin. Optymizmu zycze:tak:
 
MaDunia a wstrzymasz sie jeszcze chwile? Moje szczescie sprzedaje takie rzeczy, ma sklep komputerowy, a tak sie sklada, ze dzisiaj pracuje w domu, zaraz dam Ci znac, jaki jest dobry:)
 
Ja nockę średnio przespałam. Zastanawiam się, czy nie poprosić gina o coś na sen. Dzisiaj jedziemy do szpitala na usg, bo wczoraj wiercipięta nie dał się dokładnie pomierzyć. Przy okazji może uda się zobaczyć porodowkę :)
 
Witam cieplutko, w końcu trochę wyspana, zasnęłam koło 3 i wstawałam tylko na siusiu, a obudziłam się na dobre koło 11. Oczywiście nie obeszło się bez tabletek na sen, no ale chociaż się wyspałam.

Powodzenia na wizytach życzę.

Miłego dzionka
 
reklama
hej babeczki!
aniolku uwazaj na siebie!
Frezja glowa do gory!lacze sie z toba w kazdym bolu bo tez juz powoli mi coraz ciezej.Martwi mnie to ze dosc czesto biore no -spe ale jak bylam w szpitalu to mi ja profilaktycznie 2 razy dziennie dawano.Poza tym to chcialabym juz normalnie chodzic do toalety a nie "rodzic" raz na tydzien (sory za szczerosc).Takze kochana malo juz czasu zostalo-bedzie dobrze:tak:;-)
Malutka moj maz tez dzis wstal z zamiarem wkur..mnie co mu sie udalo idealnie.Nie bede wchodzic w szczegoly ale myslalam ze udusze tego rozkapryszonego bachora.Teraz pojechal to jest spokoj.wieczorem jade na nowe mieszkanie sprzatac i w ogole to dzieki dziewczyny za slowa otuchy!:-)
aha smiac mi sie chce bo odnalazlam moj post na "dolegliwosciach" na temat bolu "po siodelkowego"--wyglada na to ze zaczelam nowy watek:-D.Im wiecej ruchu i chodzenia,tym bardziej mi doskwiera,takze lez kochana!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry