reklama

Kwiecień 2009

a gdzie byłaś jak CIę nie było?:-D
ps. ja pamiętam

Właściwie cały grudzień aż do świąt mieliśmy totalny remont - musiałam wszystko z szaf i półek powyciągać. Remont robił mąż sam i teraz zamiast dwóch dużych pokoi mamy jeden duży i dwa mniejsze. Ten najmniejszy jest dla mojej Ani. Chciałam, żeby miała wreszcie swój pokój, zwłaszcza jak urodzi się dzidzia to nie chcę, żeby ją budziła. Cały czas pracuję, więc jak nie zajmuję się Anią to jestem w pracy lub przygotowuję się do pracy. Mało czasu na wszystko. Mam zamiar popracować do końca marca. Niestety nie ma mnie kto zastąpić.

Co do ciąży to świetnie się czuję. Lepiej nawet niż w ciąży z Anią. Brzuszek już mam spory, choć tylko 7 kg na plusie. Właściwie nie mam żadnych dolegliwości. Nie boli mnie nawet kręgosłup, nie mam zgagi ani tych okropnych skurczów łydek (tfu tfu tfu oby jak najdłużej). Śpię spokojnie w nocy i na razie nie bolą mnie też stawy biodrowe.
Wiem już, że będę miała drugą córeczkę - Agatkę. Agatka w ciągu dnia się rusza - zwłaszcza wieczorem, ale w nocy mnie nie budzi. Nie kopie mnie też mocno.
23 stycznia byłam na wizycie u gina - wszystkie wymiary pasują idealnie do wieku ciążowego, z wszystkich pomiarów wyszedł mi ten sam termin co wg OM.

Chociaż ja na przyklad mimo, ze wiem że będzie dziewczynka to większość rzeczy mam uniwersalnych. Nienawidzę różu:baffled:
Ja też tak miałam z Anią. Wszystkie początkowe ciuszki mam żółte, zielone lub nawet niebieskie. Tylko nie różowe, bo nienawidziłam tego koloru. W pewnym jednak momencie uznałam, że mała dziewczynka wygląda uroczo w różowym (chyba dostałam coś w różu od znajomych) i teraz ma dużo różowych ciuszków.
Chociaż sama nigdy bym sie nie ubrała w nic różowego :-D
 
reklama
witajcie dziewuszki!

powoli wracam do żywych, wczoraj cały dzień leżałam w łóżku w sypialni, bez tv, w zupełnej ciszy, jeszcze wieczorem mi temperatura urosła,ale w nocy już chyba było ok bo nawet troche pospałam, a i z nosa trochę mniej leci

teraz głód mnie wypędził do kuchni, przez ten brak apetytu to moge zjeść na raz tych z pół bulki bo reszta nie wchodzi

miłego dnia
 
hej dziewczyny doczytac was to naprawde nie lada wyzwanie;-) co do planow walentynkowych to my juz prawie od dwoch lat nie jestesmy sami i zapewne zrobie kolacje jak juz olek usnie. ewentualnie zje ja razem z nami:-Da za rok bedzie nas czworo, zaczyna nam sie robic tlok na tych kolacjach swieczkowych:laugh2:.
wczoraj padlam jak niemowlak chyba o 20.00 jakos zle sie czulam, brzuch mi sie twardy robil i wszystko mnie bolalo, ale dzisiaj jest lepiej mam nadzieje, ze tak zostanie:tak:
mandarynka nie dziwie sie, ze nie mialas czasu sie tu odzywac i gratuluje agatki:tak: moja zuzia rusza sie w dzien najbardziej, ale ma rowniez swoja pore w nocy, ze budzi mame i zawsze jak spojrze na zegarek jest ok 2.00 w nocy.
narazie uciekam robic olkowi sniadanko pozdrawiam was kwietnioweczki
 
Witam

osa zgadzam się z Tobą, przeczytać wszystko co tu pisza to mistrzostwo świata :)

Te pieluszki z wycięciem na pępek to dobre są słyszałam , że troche z nich wycieka po bokach ale hmm któraś coś wie ??

Ale mi dzidzi wariuje ostatnio się chwaliłam , że ona taka spokojna no i chyba przechwaliłam bo ostatnie dni to non stop bryka, ale sa to łagodne ruchy czuje poprostu jak się rusza... a ja już się łudziłam że jak się urodzi to całe dnie będzie przesypiać jak w brzusiu u mamusi :-D

Wiecie że ja o walentynkach to zapomniałam, hmm mam nadzieję że mój M będzie w domu bo ma taką pracę że rzadko w nim bywa ciągle w rozjazdach :( Ale wraca teraz na weekend i mam nadzieje, że z 2 tygodnie posiedzi - musi w końcu zrobić łazienkę a ja może w poniedziałek mebelki zamówie i na walentynki będę już miała kuchnie i będzie można tam już coś szykować jakieś romantiko :zawstydzona/y: pożyjemy zobaczymy bo już te meble od grudnia kupuje i mnie ciągle powstrzymują bo to kurzyć się będzie że po co tak szybko !! Eh ale ja już nie wytrzymam i kupie chyba wreszcie a co ! Sprzęt już do kuchni zakupiony lodowka, piekarnik, plyta gazowa i zmywarka hm jeszcze zlewozmywak :-)

Co roku mi się marzy by wieczór walentynkowy był wieczorem wyjątkowym ale jakoś mi to nie wychodzi, czekam na Wasze pomysły może też coś podkradnę :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
czy przez noc może urosnąć brzuch :nerd: tak mi się wydaje jak by większy był niż wczoraj hehe

a najlepsze jest to, że szłam do łazienki i za mało drzwi uchyliłam i chciałam wejść iiiii zapomniałam o moim brzuchu że on już wystaje i przejechałam nim po drzwiach :szok:
 
Witam z rana :-)
Zgadzam się z poprzedniczkami, być na bieżąco na bb to nie lada wyzwanie.

Mi też się czasem zdarza zapomnieć o moich nowych gabarytach:zawstydzona/y: i czasem też drzwi za mało otworzę, albo po prostu nie zmieszczę się tam, gdzie kiedys bez problemu właziłam - korytarz w kuchni u moich rodziców, zawsze się mijałysmy z mamą bez problemu, a teraz obowiązuje ruch jednostronny.

Co do ruchów maleństwa to moje daje o sobie znać w dzień dość często, ale w nocy to prakycznie chyba śpi jak niedźwiedź, a ja na lewym boku, tak żeby i jemu było wygodnie, i nawet na siku nie muszę wstawać :-).

Trzymajcie się i miłego dnia wszystkim brzuchatkom życzę.
 
Spaczyna ja właśnie też mało sikam i to mnie niepokoi ... w nocy wstaje na siusianie raz, dziś od 6 rano byłam też tylko raz a trochę już wypiłam :baffled:
 
Hejka :)

Ja wyspana, po śniadanku i zaraz się idę kąpać i jadę odwiedzić koleżankę i jej 8-miesięczną córeczkę.:-) Musze tylko do sklepu skoczyć i jakiś drobiazg dla małej zakupić. Pewnie znowu dostane jakieś ciuszki po niej:-)

A poza tym trzyma mnie dobry nastrój od wczorajszej wizyty:-D

Co do walentynek to ja póki co jestem bez planów:sorry2:Coś się wymyśli...

Mandarynka super, że tak dobrze znosisz ciążę i nic Ci nie dolega, oby tak do końca, a przecież to już niedługo. Gratuluję też zdrowej córeczki Agatki:-)

Chorowitkom życzę zdrówka!

Zbieram się, więc do później...:rofl2:
 
reklama
Szwedka z chorobowym w moim wypadku było także w dniu wypłaty kasiurka spływała na konto a oni potem dostawali zwrot z Zus-u. Teraz nie wiem jak to będzie, ale sądzę,że podobnie bo kumpela nie miała problemu z wynagrodzeniem a Jej synek ma 2 m-ce. Ale z tego co wiem takie wypłaty uzalkeżnione są od liczby pracowników w firmie.
Wiecie co dziewczyny byłam wczoraj w pracy, bo niestety tęskno mi za UG :zawstydzona/y: i kiedy przechodziłam koło opieki weszłam spytać co z becikowym i zaświadczeniem od lekarza. Powiedziano mi,że to wchodzi dopiero od listopada więc My mamy luzik i nie musimy się tym martwić:-):-):-)
A co do siusiania, ups w nocy chyba z 3 razy wstaję a w dzień co chwilę biegam.
Miłego dnia!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry