Mandarynka
Maj 2006, Kwiecień 2009
a gdzie byłaś jak CIę nie było?![]()
ps. ja pamiętam
Właściwie cały grudzień aż do świąt mieliśmy totalny remont - musiałam wszystko z szaf i półek powyciągać. Remont robił mąż sam i teraz zamiast dwóch dużych pokoi mamy jeden duży i dwa mniejsze. Ten najmniejszy jest dla mojej Ani. Chciałam, żeby miała wreszcie swój pokój, zwłaszcza jak urodzi się dzidzia to nie chcę, żeby ją budziła. Cały czas pracuję, więc jak nie zajmuję się Anią to jestem w pracy lub przygotowuję się do pracy. Mało czasu na wszystko. Mam zamiar popracować do końca marca. Niestety nie ma mnie kto zastąpić.
Co do ciąży to świetnie się czuję. Lepiej nawet niż w ciąży z Anią. Brzuszek już mam spory, choć tylko 7 kg na plusie. Właściwie nie mam żadnych dolegliwości. Nie boli mnie nawet kręgosłup, nie mam zgagi ani tych okropnych skurczów łydek (tfu tfu tfu oby jak najdłużej). Śpię spokojnie w nocy i na razie nie bolą mnie też stawy biodrowe.
Wiem już, że będę miała drugą córeczkę - Agatkę. Agatka w ciągu dnia się rusza - zwłaszcza wieczorem, ale w nocy mnie nie budzi. Nie kopie mnie też mocno.
23 stycznia byłam na wizycie u gina - wszystkie wymiary pasują idealnie do wieku ciążowego, z wszystkich pomiarów wyszedł mi ten sam termin co wg OM.
Ja też tak miałam z Anią. Wszystkie początkowe ciuszki mam żółte, zielone lub nawet niebieskie. Tylko nie różowe, bo nienawidziłam tego koloru. W pewnym jednak momencie uznałam, że mała dziewczynka wygląda uroczo w różowym (chyba dostałam coś w różu od znajomych) i teraz ma dużo różowych ciuszków.Chociaż ja na przyklad mimo, ze wiem że będzie dziewczynka to większość rzeczy mam uniwersalnych. Nienawidzę różu![]()
Chociaż sama nigdy bym sie nie ubrała w nic różowego

. 
pożyjemy zobaczymy bo już te meble od grudnia kupuje i mnie ciągle powstrzymują bo to kurzyć się będzie że po co tak szybko !! Eh ale ja już nie wytrzymam i kupie chyba wreszcie a co ! Sprzęt już do kuchni zakupiony lodowka, piekarnik, plyta gazowa i zmywarka hm jeszcze zlewozmywak :-)
tak mi się wydaje jak by większy był niż wczoraj hehe
Coś się wymyśli...