reklama

Kwiecień 2009

Hmmm cale szczescie, ze mam zdrowe zeby...aby tyle :-D A praca wysokiego ryzyka z mlodzieza? Wlasciwie z mlodzieza i dziecmi, w wiekszosci uposledzonymi i na psychotropach, w placowce opiekunczej, ale wierz mi, sa fantastyczni...brakuje mi ich strasznie...
 
reklama
hejka


ja zeba tez zdazylam uz zlamac , lecze wiec dwa zeby naraz bez znieczulenia...znieczulenie przenika do krwi tak dla zainteresowanych....

w pierwszej ciazy w II trymestrze wyleczylam wszystkie zebolle bez zniczulenia.... :-) mam super stomatologa wiec nie boje sie noi nie boli... ;-)


poza tym nie mam apetytu :-( za tydzien na wizyte chyba sie umowie do gina...


strasznie drogie te waasze badania krwi ja w pierwszej ciazy najdrozsze mialam te pierwsze a pozniej to morfologia i mocz ale to juz smieszna kasa co miesiac........ teraz podobnie...
 
Dziewczynki mam pytanko. Co myślicie o stworzeniu wątku zamkniętego, do którego dostęp miałybyśmy tylko MY KWIETNIóWKI. Nie byłybyśmy wtedy podczytywane przez osoby postronne:-) Ja jestem za, a reszta?
 
Też jestem za, ale nie wiem czy tak szybko się zgodzą. Dopiero co otwarli nam wątek Kwiecień 2009 :-)

Dziewczyny a propos badań. Byłam dzisiaj u nas w dwóch laboratoriach. W jednym za badanie na różyczkę (IgM i IgG), toksoplazmozę i cytomegalię zapłaciłabym 153 zł, a w drugim 137zł. Kupa kasy i tak się zastanawiam . W pierwszej ciąży w ogóle nie robiłam tych badań. Nie wiem dlaczego? Lekarz nic mi nie mówił :no:
Po drugie zastanawiam się czy muszę robić badanie na toksoplazmozę - nigdy nie miałam kota, nigdy mnie nie ugryzł. W ogóle to praktycznie nie mam kontaktu ze zwierzętami z wyjątkiem jamnika mojej mamy (mieszka w tym samym domu - piętro wyżej). Właściwie go nie dotykam, ale on jest trochę chory - ma problemy z jelitami.

Powinnam robić te badania na toksoplazmozę?
 
o szok...jakie ceny !!! ja dałam 104zł to i tak duzo.... teraz mnie czeka wizyta u gina za 130zł wiec w ciagu tygodnia bede lzejsza o 234 zl :| ah....szkoda gadac :(

a co do watku zamknietego...tez czytałam na lutowkach. Chyba powinnysmy troszke jeszcze poczekac...moze jakies kwietniowe mamy dolacza do nas :)
Ale jak najbardziej jestem ZA!! fajnie by było miec swoje zaufane grono :) i moc wklejac zdjecia...do ktorych nie bedzie miał dostaepu nikt niepowołany.
 
Mandarynka te badania robi się chyba dla wewnętrznego spokoju. Na cytomegalie nie ma lekarstwa, toksoplazmoza na początku konczy sie zazwyczaj poronieniem, a różyczka........ i tak w ciąży nie można sie szczepić. Ja na toksoplazmoze mam przeciwciała ( jezeli są na całe zycie) może zrobie na cytomegalię - tak dla wewnętrznego spokoju
 
reklama
sama też sie zastanawiam czy robić owe badania przy drugiej ciąży jeżeli przy pierwszej nie robiłam.
Może to dziwne ale ja chodzę państwowo do ginekologa i jestem zadowolona, pierwszą ciążę prowadził w porządku więc nie mam podstaw zmieniać go.

A powiem wam że z Szymonem to czułam się bardzo dobrze zero objawów oprócz częstego sikania a teraz dokuczają mi nudności:crazy:

Postanowilsmy z mężem jak dowiedzieliśmy się o drugiej dzidzi że musimy się wyprowadzić od moich rodziców i szukamy mieszkania:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry