reklama

Kwiecień 2009

Hej,
Lilian bardzo,bardzo mi przykro,dużo siły dla Ciebie i Roksanki.

A mi źle i smutno.Żadne walentynki mnie nie dotyczą,ani "normalność" w ogóle.Dość mam już,ale wytrzymam.
Buziaki dla Was.
 
reklama
oj dziewczynki co to za doly:szok:
Gabi i szczesliwa glowy do gory:tak: juz tak niewiele wam zostalo.. ani sie obejrzycie, a bedziecie tulily malenstwa;-)zycze wam szybkiej poprawy nastrojow:tak:
nio a ja wlasnie siedze sama w domu, bo mezus pojechal sie wypieknic:-D hi hi na fryzjera mu sie zebralo i wybyl z domu;-)
nasz synus od rana chyba adhd ma:-D hi hi a jak popilam soku warzywnego to juz wogule wierci sie na calego:tak: nie wspomne juz o tym, ze wkoncu poczulam co to za przyjemnosc dostac kopa pod zebra:dry: zero litosci dla mamusi ten nasz babel nie ma:-D hi hi wczoraj wieczorem to na przyklad mialam wrazenie, ze zaraz wypadnie, tak nisko byl ulozony i tak nisko go czulam:szok:
nio, ale zlosliwy to niewiem po kim on jest:-D hi hi chcialam nagrac sobie filmik z falujacym brzusiem i tylko wlaczylam "rec" i w momencie sie uspokoil.. po 2 minutach kopnal leciutko tak, ze prawie tego nie widac na filmiku.. jak tylko stwierdzilam, ze chyba nic z tego nie bedzie i odlozylam telefon od nowa zaczal brykac:tak:
 
To chyba te nasze dzieciaczki chcą obchodzić Walentynki bo moja smerfetka eż od rana szaleje.:tak:
My z mężem i córcią spędzimy Walentynki w domu przy szampanie i ciasteczkach. Na pewno będzie milutko.
Kwiatuszki już dostałyśmy obie z córcią i humory nam dopisują. :-DTeraz idziemy leżakować a potem będziemy coś pichcić.
Udanego święta dziewczyny.
 
Na razie tylko się witam bo mam masę do nadrobienia w czytaniu:-):-):-),życzę wszystkim miłego dzionka Slicznie pada śnieg... i zrobiło się tak miło zimowo....
 
chcialam nagrac sobie filmik z falujacym brzusiem i tylko wlaczylam "rec" i w momencie sie uspokoil.. po 2 minutach kopnal leciutko tak, ze prawie tego nie widac na filmiku.. jak tylko stwierdzilam, ze chyba nic z tego nie bedzie i odlozylam telefon od nowa zaczal brykac:tak:
ja też od jakiegoś czasu poluję na mojego malucha ;-) strasznie złośliwy jest - jak tylko wyciągam telefon to zaraz się uspakaja ;-) coś tam niby udało mi się nagrać (taką kuleczkę przesuwającą się pod skórą), przy czym to nic w porównaniu z tym co on zwykle wyprawia :tak: ale nie poddaję się - mam jeszcze 7 tygodni na łowy :-D

a ja czekam właśnie na mojego M. :-) 1,5 miesiąca się nie widzieliśmy przez moje studia i wreszcie przyjeżdża :happy::happy::happy:
udanych Walentynek dziewczyny :-)
 
Mandarynka - moja promotorka jest doktorem, tylko chodziło mi o część teoretyczną pracy magisterskiej, że oddaję, a teraz biorę się za badawczą :)

Ma_Dunia - a te przepływy to mierzą zawsze, czy tylko jak sie poprosi? Bo ja tego nie miałam...

Blubell
- Temat Hiv wszyscy chyba omijamy jak możemy. Ja się dość dużo o tym naczytałam i uczyłam, doszukiwałam się u siebie objawów (latem kilka lat temu, parę dni po przebiciu języka miałam mega spuchnięte ślinianki, nie mówiąc o języku, który zajmował mi całą buzię i bolało mnie gardło, co podciągnęłam po naczytaniu się o Hiv pod objawy grypy, występujące czasami po zarażeniu wirusem, choć pewnie było to od loda mlecznego, którego nie powinnam była jeść, ustąpiło samoistnie. Objawy grypopodobne występują ok 3 - 6 tygodni po zakażeniu). Nigdy nie miałam ryzykownych zachowań, a doszukać się można u siebie wszystkiego (moja koleżanka studiuje ratownictwo medyczne, i mówi, że na początku miała wszystkie choroby świata) Nie badałam się, nigdy nie miałam żadnych objawów, mój partner też. Oczywiście, że się boję. Wiem, że nie mam wirusa. Zrobiłabym badanie, nie mam nic przeciwko, a nawet jestem za. Wiecie może, ile to kosztuje? Ja za wszystkie badania muszę płacić, bo chodzę prywatnie.

Osa - bardzo mi przykro, trzymaj się kochana.

Liliann życzę dużo zdrówka dla Roksanki i Ciebie. Dalej bądź dzielna, podziwiam Cię za to.

U mnie remont trwa w najlepsze, właśnie przeczytałam 30 stron BB, które miałam do nadrobienia... I nie wiem, co mnie jeszcze za badania czekają, muszę pogadać z lekarzem.


Życzę duuużo miłości wszystkim!
 
babeczki duzo milosci zycze w dniu walentego i nie tylko...
szczesliwa dzis strajkuje i nie gotuje, nie chce mi sie powiedz co ty robi bo moze mnie tez najdzie
babeczki jak tam po wizytach?? jakie wiesci??
 
Nareszcie doczytałam.
Osa tak mi przykro...współczuję z całego serca...
Liliann... nie ma takich słów które mogą oddać to co czujesz... bądź silna dla Roksanki...
Ja już po imprezie karnawałowej występowałam raczej statycznie córka szalała,ale rozbawił mnie jeden z tatusiów... Były tańce w wykonaniu rodziców z figurami(taki zakręcony konkurs),a tu podchodzi taki tatuś i pyta czy może mnie do tego konkursu poprosić,więc odpowiadam mu że nie mogę tak skakać bo w ciąży jestem i na porodówce wyląduję a tatuś błyskotliwie stwierdził" Boże na prawdę nie zauważyłem..".No poprawił mi humor znakomicie jako że w 33tg jestem:-D:-D:-D
A przed balem byłam na usg... wszystko dobrze,lekarz miał tylko 2 ale dzidziuś za nisko i spojenie łonowe mi się rozlazło:-(,ale to było do przewidzenia.Dobrze że będę miała cesarkę... i wiem co powiję córcię:tak::tak: Syn powiedział że dobrze wiedział co będzie a córa szczęśliwa obwieściła już wszystkim... Miłego dzionka życzę wszystkim:-)
 
reklama
Witam Was

eh nie wiem co napisać, przeczytałam wiad dot. Lilian i normalnie mnie zatkało, jest mi przykro, człowiek nigdy nie wie jak się zachowac wobec drugiej osoby która traci kogoś bliskiego no bo co by się nie powiedziało jest nienamiejscu :-( oby druga maleńska miała siły na przetrwanie i wszystko będzie dobrze jeśli w ogóle można by tak powiedzieć......

ja dziś od rana sprzątam, sprzatania ogólnie było mało ale to zmieniłam pościel i już zadyszke miałam więc godzina leżenia, to ogarnęłam łazienkę i znowu trzeba było się położyć....... wszystko przez ten cholerny fenoterol, dziewczyny czy któraś to brała albo bierze ? Bo ja właśnie odstawiłam ten lek, szczęśliwa mi mówiła, że jej gin mówiła, że lek ten dostanie w ostateczności i w szpitalu no i że po nim leżeć się powinno a mi go gin przepisał i nawet na zwolnienie nie wygonił :baffled: a ja mam strasznie słabe ciśnienie puls wysoki więc do poniedziałku go nie będę brała i idę znowu do mojego gin bo wczraj dolne ciśnienie miałam 39 !! :szok: no i juz się w myślach do szpitala pakowałam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry