reklama

Kwiecień 2011

jak ja się cieszę, że nie mam sąsiadów:tak: mieszkanie w domu ma swoje minusy, np palenie w piecu, a za oknem -25C i nawet w nocy muszę wstawać ( dziś o 4), ale to nic w porównaniu ze znoszeniem okropnych sąsiadów na codzień. współczuję Wam
wstępują we mnie nowe siły, zmieniłam pościel, zaraz skończy się prać, sprzątam, zmywam i w ogóle jakoś tak inaczej dziś, bardziej pozytywnie.
we wtorek wizyta u gina no i zobaczymy co dalej. wizja porodu za kilka dni staje się coraz bardziej realna...i jakaś taka miła
 
reklama

Ja czekam na mamę i będziemy kończyć pokoik Wiktorii. Dziś ost etap, wieszamy nowo uszyte firanki mojego projektu i zakładamy wyhaftowaną przez mamę pościel oraz baldachim do łóżeczka. Moja Księżniczka będzie miała już wszyściutko przygotowane. Pozostanie tylko dla tatusia wymalowanie pięknego uśmiechniętego misia na ścianie :)
miłego dnia kwietnióweczki

To widzę że u Ciebie tez całkiem przyjemny etap dzisiaj. Mam nadzieję,że będzie się Wam podobało:)

Ale wqrw!! Zadzwoniłam do bakteriologi czy są wyniki posiewu do odebrania i kuźwa Pani mi mówi, ze dopłata (dopłata jest jak jest bakteria) i rzeczywiscie nic Augmentin nie pomógł! Ta sama ilość e.coli! Ja już mam dość! Najgorsze, ze będzie chciał mnie na dozylne położyć do szpitala (wcześniej uniknęłam, bo operacja Rafka) a ja naprawdę nie mam z kim Rafałka zostawić. Mąż ciągle wyjeżdża a tu całkiem sami jesteśmy... jedynie to udało się rodzince zaplanowac urlop na poród.. (mają do na 550km) no jakaś masakra! Ryczeć mi się chce! Nigdy nie ejst tak żeby było dobrze.. jeden stres za nami a ty ponownie kolejny... mam już to wszytsko w 4 literach!
Ojejku, a mąz nie ma szansy urlopu wziąć, no bo jeżeli sytuacja jest faktycznie az tak trudna, to może dadzą mu urlop...a jakaś jedna babcia nie może przyjechać? Nie wiem...przyjaciółka...?Szkoda,że to tak daleko....by z nami był z Mają sie pobawił moją:)) Pogadajcie z małżem, cos trzeba wymysleć, musi być jakieś rozwiązanie...
 
Juz po .
DZIĘKI ZA KCIUKASY KOCHANE MOJE !:-)

Wszystko dobrze ,mała waży 2098 .Rośnie ładnie ,tylko nie wiedziałam że nie wolno smarować brzucha niczym ogólnie tydzien przed Usg a ja posmarowałam tuż po prysznicu i lekarz miał problem z oceną serduszka.Ale ponoć na tym etapie już coraz ciężej ocenia się serce.

Wazne że dobrze rośnie i już ułożona jest typowo porodowo .

Idę coś zjeść .
Pozastałym Kwietnióweczką życze także udanych wizyt.Buziole .
 
Lenka fajnie, ze wizyta udana, chociaż zaskoczyłaś mnie tym niesmarowaniem, mój lekarz nigdy nie narzekał, Ja nawet w tym dniu kiedy mam wizytę smaruję się po kąpieli i nic nie mówił:eek: zresztą ani jeden ani drugi, przecież jak przez tydzień nie będę smarowała brzucha to zaraz oblezą mnie rozstępy, a zresztą chyba się zadrapię, bo strasznie mi sie skóra wysusza jak jej nie posmaruję i swędzi, Tak w ogóle to mój nakłada zawsze tonę żelu na brzuch i głowica świetnie się ślizga, więc nie wiem w czym problem... :confused2:
 
ja tez powera załapałam jakiegoś, w końcu wyjęłam torbę, którą chce pakować do szpitala,ale nie przeceniajcie mnie, jeszcze tego nie zrobiłam;) poobijam się chyba teraz i do koleżanki an ploty się wybiorę:) w sumie to pakowanie u mnie trochę bez sensu, bo nie wiadomo do którego szpitala w razie czego jeszcze, a do każdego inna lista,hehe więc spakuje podstawy a resztę już w marcu jak się wyjaśni cy nam porodówkę otworzą, właśnie podjęto decyzję,że jak w poniedziałek nie ruszy (po 2 miesiącach) to nfz zrywa kontrakt już na cały rok...ehh
 
Lenka fajnie, ze wizyta udana, chociaż zaskoczyłaś mnie tym niesmarowaniem, mój lekarz nigdy nie narzekał, Ja nawet w tym dniu kiedy mam wizytę smaruję się po kąpieli i nic nie mówił:eek: zresztą ani jeden ani drugi, przecież jak przez tydzień nie będę smarowała brzucha to zaraz oblezą mnie rozstępy, a zresztą chyba się zadrapię, bo strasznie mi sie skóra wysusza jak jej nie posmaruję i swędzi, Tak w ogóle to mój nakłada zawsze tonę żelu na brzuch i głowica świetnie się ślizga, więc nie wiem w czym problem... :confused2:

ja też się smaruję ;) większość preparatów (na rozstępy) zawiera informację, że nie zaburza obrazu USG

lenka to mile rozpoczęłaś dzień od dobrych wieści ;)
 
możecie i na mnie trochę tego powera tchnąć??:-) bo ja to się jakoś zebrać nie mogę- w tym tygodniu miałam prać i prasować rzeczy małego ale okazało się że komode teść skończy dopiero za +/- 2 tyg:-( no to nie ma się co spieszyć, a że to mi odpadło to całkiem się rozleniwiłam i dziś tylko kurze przetarłam i łazienkę umyłam- i ot cała moja tygodniowa robota:zawstydzona/y:
 
Dzięki dziewczyny za miłe słowa. Dożylne trwa około 5-7 dni.. tyle musiałabym w szpitalu być, ale postaram się z lekarzem dogadac bo szpital mam 5 min od domu, ze będę przychodzić na podawanie, 2 razy dziennie, może się uda... choć wątpię.

Koot nie ma fizycznej możliwości aby mąż dostał tyle wolnego, nawet na operacje dziecka nie dostał.. jest sportowcem i każde wolne jest na wagę złota (jest czołowym graczem w swojej drużynie) hmm.. a teraz najważniejsze mecze i faza play-off! :/ coś będziemy kombinowac. A jak nie spakuje się i pojadę do Olsztyna i tyle....

dodatkowo boli mnie znowu podbrzusze.. mały ciągle uciska główką, bo ma ją dośc nisko, tak, ze ustać nie mogę, nogi same się uginają.
 
reklama
Ale mnie rozbolał brzucholec-skurczybyki atakują normalnie.Ja prawie codziennie od jakiegoś czasu biore po 2 tabletki nospy .
Położę się troszkę,na pewno dobrze mi to zrobi po nocnych gonitwach za kotką.
Policzyłam i przytyłam już dokładnie 14 kg a jeszcze 2 miechy zostały .
Dziewczyny ogromna Wańka WstańKa ze mnie :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry