jak ja się cieszę, że nie mam sąsiadów
mieszkanie w domu ma swoje minusy, np palenie w piecu, a za oknem -25C i nawet w nocy muszę wstawać ( dziś o 4), ale to nic w porównaniu ze znoszeniem okropnych sąsiadów na codzień. współczuję Wam
wstępują we mnie nowe siły, zmieniłam pościel, zaraz skończy się prać, sprzątam, zmywam i w ogóle jakoś tak inaczej dziś, bardziej pozytywnie.
we wtorek wizyta u gina no i zobaczymy co dalej. wizja porodu za kilka dni staje się coraz bardziej realna...i jakaś taka miła
mieszkanie w domu ma swoje minusy, np palenie w piecu, a za oknem -25C i nawet w nocy muszę wstawać ( dziś o 4), ale to nic w porównaniu ze znoszeniem okropnych sąsiadów na codzień. współczuję Wamwstępują we mnie nowe siły, zmieniłam pościel, zaraz skończy się prać, sprzątam, zmywam i w ogóle jakoś tak inaczej dziś, bardziej pozytywnie.
we wtorek wizyta u gina no i zobaczymy co dalej. wizja porodu za kilka dni staje się coraz bardziej realna...i jakaś taka miła
zresztą ani jeden ani drugi, przecież jak przez tydzień nie będę smarowała brzucha to zaraz oblezą mnie rozstępy, a zresztą chyba się zadrapię, bo strasznie mi sie skóra wysusza jak jej nie posmaruję i swędzi, Tak w ogóle to mój nakłada zawsze tonę żelu na brzuch i głowica świetnie się ślizga, więc nie wiem w czym problem... 

