mitaginka
Fanka BB :)
ale tu...pusto 
u nas dzisiaj dzień porażek

u nas dzisiaj dzień porażek
- porażka ze spacerem (ustawienie zgodnie z kierunkiem jazdy nic nie pomogło :-(): tylko ją odłożyć do wózka to ryk, M. ją więc niósł, aż mu zasnęła w pionie na rękach przodem do świata

drzemka oczywiście godna wpisania do Księgi Guinessa, trwała całe 10 minut... - porażka z butlą: w porze karmienia M. chciał jej podać, nawet nie wzięła smoczka do ust, od razu ryk i ryk. Zawzieliśmy się, że nie damy jej cyca. I nie daliśmy... przez całe 1,5 h darcia i darcia, a potem... skapitulowałam... Nie miałam serca :-(To tyle u nas...
ale nawet z pieciolatkiem musze tak postepowac(oczywiscie nie chodzi o jedzenie ale np. o cwiczenia bo ma plaskostopie itd. wszystko musi byc zabawa i dorbze sie kojarzyc bo inaczej klapa...)