no dziewczyny bardzo ciekawa dyskusja widzę się nawiązała, dla mnie tym bardziej, bo na poważnie zastanawiamy się nad wyjazdem, w tak małym mieście jak nasze naprawdę niemożliwe są zarobki powyzej 1,5 tys mimo,że np mąż informatyk po studiach i z doświadczeniem w naprawdę dobrze prosperującej firmie, ja w zawodzie nawet tyle nie zarobię, nawiązać chce tylko do
Asiuni, która napisała ,ze w Polsce jest podobnie, niestety kochana, z moich realiach z jednej pensji nie da się przeżyć (!) nie mówiąc już o samochodzie, domu,a u Ciebie, skromnie,ale się da..
Nela bardzo się cieszę,że przeczytałam, to co napisałaś, pozwoliło mi zrozumieć twój punkt widzenia, nie wiem jak to określić, bo absolutnie nie chodzi o zazdrość, sama nie wiem jakie to uczucie, ale dziwnie czasem mi się czytało o wydaniu kilkuset zł na małych zakupkach i próbie ukrycia przed mężem

co dla mnie jest załóżmy połową budżetu , ale teraz w sumie inaczej na to patrzę, fajnie,że udało wam się choć tak ustawić, mimo ,że standard życia i tak się pogorszył