witam wieczornie
na początku chciałabym powiedzieć
cucumber żeby się absolutnie nie przejmowała. Kochana, szkoda nerw i stresu, dzieciątko na pewno to wszystko odczuwa. myślę, wierzę, (przynajmniej ja tak mam), że jak się jutro obudzisz to spojrzysz na tą całącsytuację zupełnie inaczej. bez emocji przejdziesz nad tym do porządku dziennego i będziesz mniej sie denerwować. odetchnij słonko głęboko i pomysl sobie ilu życzliwych ludzi masz wokół siebie!! Wiem ze to mama i na pewno ci ciężko ale Ty nie możesz nic na to poradzić. możesz sie tylko mniej stresować :*
a ja chciałam się pochwalić wizytą sprzed godziny

widziałam maluszka mojego kochanego. Nie było to usg opisowe, lekarz tylko chciał zajrzeć co słychać

bobasek rośnie jak na drożdżach, nie mieści się już w kadrze

Słuchajcie, normalnie tak się kręcił że szok

i jakby dłubał w nosie :0 a na sam koniec wsadził (bobasek) ręce między nogi i nie pokazał co tam ma!!!!

i tak sie cieszę że wsio dobrze.
te moje bóle kości łonowej mogą zwiastować rozejście sie kości i musze na siebie bardzo uważać, oszczędzać się. następna wizyta za 2 tyg ze zwględu na bezwzględne zwolnienie z pracy. zajrzymy między nogi i może sie uda coś wypatrzeć

ehhhhh a tak chciałam już ten róż kupować

)