reklama

Kwiecień 2013

  • Starter tematu Starter tematu krolewnazmarcepana
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
muro - czuję Twój ból, u mnie też M malował, a ja mogłam tylko kontrolować. I on był nieszczęśliwy i ja. Dzisiaj karnisz przymocował, zaraz jeszcze ma szafkę zrobić - taki mu plan na dzisiaj wyznaczyłam:-D


myszka
- ocywiście mogę nie opłacać położnej, ale skoro mogę miec indywidualną opiekę to przy pierwszycm chcę skorzystać
 
Czy wasze dzieci też się tak rozpychają mocno na boki, że was skręca z bólu?
Teściowa mi dzisiaj powiedziała, że mam mały brzuch jak na początek 3 trymestru.
A jak mały zaczyna się budzić w brzuchu to już się zaczynam bać co tym razem będzie bolało.
Z Antkiem tak nie miałam.. a teraz to po prostu jakiś koszmar. Nie raz mam ochotę płakać jak się mały tam tak wypina..
Coś jest z tym kręceniem się dzieciaczków. U mnie co prawda nie jest to jakoś strasznie bolesne ale jak mała ma swój dzień to ja wieczorem jestem strasznie zmaltretowana. Z drugiej strony jak tylko jest za grzeczna i za spokojna to od razu się martwię. Masz ci los:-D
 
ja też ostatnio w końcu dowiedziałam się co znaczy twardnienie brzucha ;-) i czasem miewam, biorę sobię magnez i tyle, przechodzi ;-)
ja tam nie oplacam poloznej, na koniec sie cos da w ramach "dziekuje", jak się polozna sprawdzi, no chyba ze bedzie wredna :-D
pscolka dobry sposób z tym planem, chyba też muszę mojemu coś takiego zapodać, bo się opierdziela ;-) na tym weekendzie mial konczyc pokoj maluszka, ale watpie, zeby pomalowal go jutro.
daruma u mnie tez nie kręci się maluch boleśnie, ale tak "inaczej" niz przed 2 tygodniami, jak kopal "na zewnatrz", teraz to sie bardziej chyba rozpycha do wewnatrz, no sama nie wiem, tak go odczuwam ;-)
 
Kobitki a ja mam tak dzisiaj rozpychane żebra ze już nie daje rady:baffled: do tego plecy strasznie mnie bolą :no: Normalnie płakać mi się chce:(( hehe mój z malowaniem ma już spokój bo robiliśmy małe odswiezanie pokoju w październiku także jest ok;-) ale tez go ganialam:-p
 
Cześć :)

Postaram się częściej zaglądać :) Czasem Was podczytuję ale nie nadążam odpisywać :zawstydzona/y:

U nas też rozpychanie, kopanie i też boli czasem jak nie wiem co! Z tym, że ja mam już tak duży brzuch jak z Mareczkiem do porodu :szok:. Jeszcze nie pakuję torby i nic nie kupiłam nawet ...

Pozdrawiam :-)
 
a rozpychanie i owszem :-)
ale tak inaczej niż z pierwszym synkiem...Bo Olek ma nóżki od środka...tzn pleckami na zew lezy...i jak kopie to dostaje po narzadach :cool2:. Z nowości to zaliczylam pierwsze plamienie siarą :/ się zacznie...he he
 
ależ mnie zdenerwował M i moja Gosia do spółki:wściekła/y:
niby wiem, ze to głupota i aż mi wstyd, że o to wybuchłam... ale i tak mam humor do bani

kupiłam małej na przyszłą zimę kombinezon i płaszczyk... no i fajnie, sporo zaoszczędziłam, dziecko się cieszy, mierzy po kilka razy... i w tym nowym jasnym płaszczyku mój M postanowił ją nakarmić... od razu tłuste plamy, a mnie po postu szlag trafił, bo musiałam wrzucić do pralki nowy płaszczyk. No co za bezmyślność:wściekła/y:
nie wiem, czy zejdzie, bo tłuste ciężko złazi, poza tym pranie zawsze coś tam niszczy nowe rzeczy
no i musiałam odczepić metkę, więc jak mi się odwidzi, to już nie odsprzedam jako nowego.:no:


no i myślałam, że mi chociaż ulży jak napiszę... nie ulżyło:dry:



Felidae no to przynajmniej ja nie będę robiła wrocławiankom tłoku na porodówce;-)


myszka ja tez nic nie płaciłam i absolutnie nie czułam, żadnej różnicy w traktowaniu
dopiero przy wypisie M zaniósł położnej jakieś czekoladki i zostawiliśmy też słodkości na dyżurce dla pielęgniarek (bo ja aż 10 dni z małą byłam).

Pchła fajnie, że wpadłaś, ale po co te złośliwości? Mam nadzieję, że ci chociaż ulżyło?:baffled:
 
no nie wytrzymam... moja młoda dalej podjada i z tymi tłustymi łapkami widzę, że teraz dla odmiany leci z kurtka od kombinezonu!!!:szok: na szczęście zdążyłam przechwycić, zanim potłuściła, uff...:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry